Tej książki się nie czyta, przez nią się płynie, strona za stroną. Podczas lektury ani razu nie odniosłam wrażenia, by autorka namawiała w jakikolwiek sposób do czytania zapisków mistyczki. Zostawia wybór czytelnikowi, ukazując ich wartość, a jednocześnie zostawiając przestrzeń do tego, czy chce po nie sięgać. Trudna sztuka, ale Czaczkowskiej się udała.
Cieszę się, że pierwsza biografia Alicji Lenczewskiej na którą trafiłam, to właśnie ta publikacja. Z jednej strony bardzo profesjonalna i rzetelna. Z drugiej przystępna i wciągająca. Polecam tę biografię, warto po nią sięgnąć. - przeczytaj całą recenzję https://niezawodnanadzieja.blog.deon.pl/2026/03/10/lenczewska/