To nie jest łatwa opowieść. Kilka razy odkładałam książkę, by odetchnąć. Mimo to nie wzbudza ona lęku przed chorobą czy innymi przeciwnościami, raczej dodaje wiary i sił. Postawa Chiary, jej męża i najbliższych przyjaciół są jak balsam na rany. Choroba, poród, pierwszy rok życia syna i gasnące ciało Chiary. Jej niezrealizowane marzenia, bunt, niezrozumienie. I jednocześnie wiara w to, że jej życie tak naprawdę się nie kończy, że idzie spotkać się z dwójką pierwszych dzieci, już w niebie. - przeczytaj całą recenzję https://niezawodnanadzieja.blog.deon.pl/2025/05/23/chiara-corbella-petrillo-i-jej-historia-przyszlismy-na-swiat-by-nigdy-juz-nie-umrzec/