W domu najlepiej
Cena regularna:
33,00 zł
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
Przeczytaj fragment:
Opis
To powinna być lektura obowiązkowa dla niedzielnych katolików, mniej lub bardziej dyskretnie ziewających w czasie Mszy Świętej. Scott Hahn ma coś z porucznika Colombo. Doszedł do katolicyzmu wbrew sobie, drogą żmudnych poszukiwań. Nie odpuszczał. Zmagał się, ale nie rezygnował. Zadawał trudne pytania, budzące w środowisku, w jakim wzrastał, zakłopotanie lub popłoch. Nie zadowalał się łatwymi odpowiedziami. „Nawet atakujący mnie hejterzy czują głęboką i żywą lojalność wobec swoich rodziców, którzy wpoili im pewne rzeczy. Czują się lojalni wobec kaznodziejów i pastorów, którzy pobudzili ich do większej miłości do Chrystusa – opowiadał mi, starając się usprawiedliwić tych, którzy nie przyjęli jego zaskakującej decyzji. – Rozumiem ich motywacje: trudno im przyjąć, że ktoś kwestionuje to, w co święcie wierzyli". On zakwestionował, bo desperacko wierzył w słowa: „Kto szuka – znajdzie". Szwedzki teolog, misjonarz i etnograf Ulf Ekman – kolejny pastor, który przeszedł drogę konwersji na katolicyzm – zapytany o to, dlaczego został katolikiem, odpowiedział bez owijania w bawełnę: „Bo chciałem wszystkiego. A w Kościele katolickim jest wszystko". Scott Hahn odpowiedziałby podobnie. – Marcin Jakimowicz, dziennikarz


Scott Hahn - teolog, który przekroczył Rubikon
Historia konwersji religijnych fascynuje od wieków, ale niewiele z nich wywołało tyle emocji w świecie chrześcijańskim, co przejście Scotta Hahna z prezbiterianizmu do katolicyzmu. To nie była decyzja podjęta pod wpływem chwili czy emocji - to był rezultat wieloletnich, dogłębnych studiów teologicznych, intelektualnych zmagań i duchowych poszukiwań. Książka "W domu najlepiej" to zapis tej niezwykłej drogi, opowiedziany z dwóch perspektyw - jego i jego żony Kimberley.
Co sprawia, że ta książka jest tak wyjątkowa? To połączenie intelektualnej rzetelności z osobistym, głęboko ludzkim wymiarem. To nie jest suchy traktat teologiczny, ale żywe świadectwo ludzi, którzy zapłacili wysoką cenę za pójście za prawdą. To opowieść o małżeństwie poddanym próbie, o przyjaźniach wystawionych na test, o rodzinie, która musiała zmierzyć się z niezrozumieniem i odrzuceniem.
Podwójny głos - siła wspólnego świadectwa
Unikalność tej książki polega na tym, że nie jest to monolog jednej osoby, ale dialog dwóch serc i umysłów. Kimberley Hahn nie była bierną obserwatorką duchowej przemiany swojego męża - była aktywną uczestniczką tego procesu, choć jej droga do Kościoła katolickiego była inna, bardziej powściągliwa, naznaczona własnymi wątpliwościami i lękami. Jej perspektywa dodaje książce autentyczności i pokazuje, że konwersja nie dotyczy tylko jednostki, ale całej rodziny.
Ta podwójna narracja pozwala czytelnikowi zobaczyć, jak różnie można przeżywać ten sam proces. Podczas gdy Scott był pochłonięty intelektualnym odkrywaniem katolicyzmu, Kimberley borykała się z praktycznymi konsekwencjami jego decyzji - co to oznacza dla ich dzieci, dla ich służby, dla ich przyszłości? Jej głos reprezentuje wszystkich tych, którzy stoją obok osoby przechodzącej konwersję, często czując się zagubieni i opuszczeni.
Cena poszukiwania prawdy
Książka nie ukrywa trudności związanych z konwersją. Hahnowie stracili wiele - pozycję w swoim środowisku, perspektywy zawodowe, przyjaźnie. Scott był wschodzącą gwiazdą w świecie protestanckim, utalentowanym kaznodzieją i teologiem z błyskotliwą karierą przed sobą. Jego decyzja o przejściu do Kościoła katolickiego była postrzegana przez wielu jako zdrada, apostazja, szaleństwo.
Jednak to właśnie ta cena nadaje świadectwu Hahnów wiarygodności. Nie mieli nic do zyskania w sensie doczesnym, a wszystko do stracenia. To nie była decyzja koniunkturalna czy emocjonalna - to był wybór sumienia, które nie mogło już dłużej ignorować odkrytej prawdy. Ta bezinteresowność jest tym, co czyni ich historię tak przekonującą.
Most między światami
Książka Hahnów pełni ważną funkcję ekumeniczną. Napisana jest językiem zrozumiałym zarówno dla katolików, jak i protestantów. Scott, jako były pastor protestancki, doskonale rozumie mentalność, obawy i przekonania swoich byłych współwyznawców. Nie atakuje, nie potępia, ale cierpliwie wyjaśnia, dlaczego jego rozumienie Pisma Świętego doprowadziło go do Kościoła katolickiego.
To sprawia, że książka staje się narzędziem dialogu. Wielu protestantów, czytając ją, po raz pierwszy naprawdę rozumie, co katoliicy wierzą i dlaczego. Z kolei katolicy odkrywają bogactwo swojej własnej wiary, często niedocenianej czy traktowanej rutynowo. Hahnowie pokazują, że dialog międzywyznaniowy nie musi oznaczać rezygnacji z własnych przekonań, ale może być drogą do głębszego zrozumienia i szacunku.
Odkrywanie zagubionego skarbu
Dla wielu katolików książka ta jest odkryciem na nowo własnej wiary. Scott Hahn, patrząc na katolicyzm oczami konwertyty, dostrzega piękno i głębię tego, co dla "katolików od urodzenia" jest często czymś oczywistym i przez to niedocenianym. Jego entuzjazm dla Eucharystii, jego fascynacja Tradycją, jego miłość do Maryi - wszystko to może być zaraźliwe.
Paradoksalnie, ktoś, kto przyszedł do Kościoła z zewnątrz, często lepiej rozumie i docenia jego skarby niż ci, którzy w nim wzrastali. Hahnowie przypominają katolikom o bogactwie, które posiadają, o głębi liturgii, o pięknie sakramentów, o mądrości nauczania Kościoła. To jak odkrywanie na nowo własnego domu przez oczy gościa, który jest nim zachwycony.
Intelektualna uczciwość
Książka wyróżnia się rzetelnością intelektualną. Scott Hahn nie zadowala się powierzchownymi argumentami czy emocjonalnymi apelami. Jego droga do katolicyzmu była drogą studium - godzin spędzonych nad tekstami Ojców Kościoła, analizą historii chrześcijaństwa, zgłębianiem teologii sakramentów. To podejście sprawia, że jego świadectwo jest przekonujące także dla osób sceptycznych czy krytycznych.
Jednocześnie Hahn pokazuje, że wiara nie jest przeciwieństwem rozumu, ale jego spełnieniem. Jego konwersja nie była ucieczką od myślenia, ale rezultatem głębokiego, uczciwego myślenia. To ważne przesłanie w czasach, gdy wiara często przedstawiana jest jako irracjonalna czy antyintelektualna.
Uniwersalne przesłanie
Choć książka opowiada konkretną historię konwersji na katolicyzm, jej przesłanie wykracza poza wąski kontekst wyznaniowy. To opowieść o odwadze podążania za prawdą, niezależnie od kosztów. O sile małżeństwa, które przetrwało największą próbę. O tym, że poszukiwanie sensu i prawdy jest fundamentalną potrzebą człowieka, której nie można zagłuszyć komfortem czy konformizmem.
Książka ta może inspirować nie tylko osoby zainteresowane kwestiami religijnymi, ale każdego, kto stanął kiedyś przed trudnym wyborem między tym, co wygodne i bezpieczne, a tym, co prawdziwe i słuszne. Historia Hahnów pokazuje, że autentyczność i wierność sumieniu, choć kosztowne, przynoszą głęboki pokój i spełnienie.
Świadectwo na nasze czasy
W epoce relatywizmu i płynności przekonań, historia Hahnów jest świadectwem, że prawda istnieje i warto jej szukać. W czasach powierzchowności - pokazuje wartość głębokiego studium i refleksji. W świecie, gdzie wszystko jest negocjowalne - mówi o wartościach, za które warto zapłacić każdą cenę.
Ta książka to nie tylko opowieść o konwersji sprzed lat. To żywe świadectwo, które przemawia do współczesnego czytelnika, borykającego się z własnymi pytaniami i wątpliwościami. Pokazuje, że wiara nie jest reliktem przeszłości, ale żywą, dynamiczną rzeczywistością, która może przekształcić życie człowieka w każdej epoce.
Pliki do pobrania:
Dane techniczne
| wydawnictwo | Promic |
| ISBN | 978-83-68328-22-6 |
| oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| format | 125 x 195 mm |
| liczba stron | 256 |