Książki
5
PLN
W cieniu kaplicy
W cieniu kaplicy 3 0
W cieniu kaplicy
tłum: Andrzej Appel
wydawnictwo: Promic
seria: Corpus delicti
rok wyd.: 2013
ISBN: 978-83-7502-408-1
oprawa: miękka ze skrzydełkami
format: 140 x 225 mm
liczba stron: 360
Ocena:
(Ilość ocen: 0)
Cena: 5,00 zł
POPRZEDNIA CENA: 38,90 zł

Dane techniczne

wydawnictwo Promic
seria Corpus delicti
rok wyd. 2013
ISBN 978-83-7502-408-1
oprawa miękka ze skrzydełkami
format 140 x 225 mm
liczba stron 360

Druga kronika Hugh z Singleton, chirurga i lekarza dusz.

Hugh z Singleton, średniowieczny chirurg i lekarz dusz, i tym razem zmagać się musi nie tylko ze schorzeniami ciała. Otóż przychodzi mu rozwikłać zagadkę dwóch morderstw, które choć bardzo różnią się od siebie, mają – co się rychło okazuje – wiele ze sobą wspólnego. Przy tym dwa razy udaje się naszemu bohaterowi ujść spod kosy kostuchy, która – nie wiedzieć czemu – ma na Hugh ogromną chrapkę. Co prawda, Hugh jest wciąż kawalerem, niemniej wydaje się, iż w końcu i jego serce znajdzie ukojenie w odwzajemnionym i gorącym uczuciu.  

Melvin R. Starr urodził się w Kalamazoo w USA. Skończył historię na Western Michigan University [1970], po czym niemal 40 lat uczył jej w szkole średniej. Od wielu lat zgłębia tajemnice średniowiecznej chirurgii i zawiłości języka dawnej Anglii z czasów «wojny stuletniej».

 

DRUKUJ OPIS

 

1
 
Dziewiątego dnia kwietnia Roku Pańskiego 1365 obudziłem się o świcie. W przeciwieństwie do małmazji , ów dzień nie zyskiwał z wiekiem.
Wielokrotnie budziłem się o świcie, ale zwykle już po trzech tygodniach nie pamiętałem, jaka była tego przyczyna. Tamten dzień utkwił mi jednak w pamięci. I bynajmniej nie dlatego, że obudziłem się tak wcześnie, lecz z powodu tego, co nastąpiło potem. Niezwykłe zdarzenia mają to do siebie, że oprócz nich pamiętamy wszelkie, nawet najbardziej prozaiczne okoliczności, które im towarzyszą.
W moim dwudziestopięcioletnim życiu były też inne pamiętne dni. Dobrze pamiętam na przykład dzień, w którym mojego brata Henry’ego zabrała zaraza. Byłem wówczas dzieckiem, niemniej wciąż mam w pamięci obraz ojca Aymera udzielającego mu ostatniego namaszczenia. Duchowny nosił na szyi woreczek z ziołami, które miały go uchronić przed chorobą. Nie uchroniły jednak – zmarł dwa tygodnie później. Nadal widzę oczyma duszy ów woreczek, wiszący na konopnym sznurku na szyi duchownego, który pochylał się nad moim konającym bratem.
Pamiętam też dokładnie dzień w 1361 roku, w którym umarł William z Garstang. Podczas studiów w Oksfordzie, w kolegium Balliol, William i ja dzieliliśmy pokój przy St. Michael’s Street z dwoma innymi studentami. Starałem się przynieść ulgę swojemu przyjacielowi, kiedy powracająca zaraza pokryła jego ciało ropiejącymi wrzodami. Tuż przed śmiercią, z wdzięczności za moją skromną pomoc, William podarował mi trzy książki. Jedną z nich była „Chirurgia” Henry’ego de Mondeville’a. Nie mam pojęcia, jak to dzieło znalazło się w jego posiadaniu. Teraz jednak dostrzegam w tym rękę Boga, albowiem po przeczytaniu owej książki postanowiłem obrać inną profesję od tych, które wcześniej rozważałem.
Czyżby zatem Bóg postanowił, że William poniesie tak straszną śmierć po to, abym ja odnalazł swoje powołanie? Nie wierzę w to, nie wierzę, że Bóg mógłby komukolwiek zgotować taki los. W tej kwestii różnię się z mistrzem Wycliffe’em, który uważa, że wszystko jest ustalone z góry. Ja sądzę, że Bóg potrafi obrócić zło w dobro i że uczynił tak wówczas, kiedy sprawił, że zostałem chirurgiem. Kto wie, być może moja posługa równoważy cierpienia Williama, choć dla niego samego marna z tego korzyść.
 

Przeczytaj dłuższy fragment „W cieniu kaplicy” »

Jak ja lubię serię przygód średniowiecznego medyka-detektywa Hugh z Singleton.
(...) Rok kazało nam Wydawnictwo czekać na II część przygód Hugh, ale ważne, że książka już jest i ponownie mamy okazję przenieść się do średniowiecznej Anglii. 
U Hugh, jak w tym porzekadle...kto nie ma szczęścia w miłości ten ma w pieniądzach...no może nie w pieniądzach dosłownie, ale na pewno w intratnej posadzie. Nasz młody przyjaciel od zakończenia I tomu awansował. Jest nie tylko jedynym w okolicy medykiem, co już samo w sobie przysparza mu profitów (bo z uznaniem u bliźnich to różnie bywa), ale także zarządcą na włościach lorda Gilberta. Ta ostatnia funkcja przysparza mu tyle samo radości co i kłopotów. 
Pewnego dnia zostaje odnalezione ciało Alana, nadzorcy folwarcznego z Bampton. Sprawa jest o tyle tajemnicza, co przerażająca. Alan ma rozszarpane gardło, brak mu obuwia, a wyszedł tylko na cowieczorny obchód. Co się stało? Hugh wiedziony po raz kolejny swoim instynktem, nie wierzy w teorię o ataku dzikiego zwierzęcia i rozpoczyna śledztwo. Jak to jednak bywa w tego typu przypadkach, jesteś niedowiarkiem, radż sobie i pracuj sam. I podobnie, jak w Niespokojnych kościach,  tak i tym razem Hugh musi sam, krok po kroku, wiorsta po wiorście przedzierać się przez okoliczne pola, wsie i ludzką niechęć oraz głupotę (ale weżmy poprawkę, że to XIV - wieczna Anglia) i szukać rozwiązania zagadki. Wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby niespodziewanie nie odnaleziono kolejnego ciała. Śledztwo, które powinni prowadzić mnisi z pobliskiego klasztoru, ponownie spada na wątłe barki Hugh. A on po raz kolejny nie potrafi, ale i nie chce odmówić. Nie chce, bo to taki ciekawski, odmienny od swoich ziomków detektyw- medyk. 
Co wyniknie z prowadzonych przez niego śledztw? Czy na tych dwóch tajemniczych zgonach skończy się śledztwo Hugh? A może to dopiero początek?
Po raz kolejny Melvin R. Starr zabrał mnie w bajeczną i pełną przygód podróż do średniowiecznej Anglii. Wiem, wiem, tego typu powieści, kryminałów na rynku jest niezwykle dużo, jednak seria z Hugh z Singleton w roli głównej charakteryzuje się przede wszystkim doskonałym oddaniem realiów epoki i takim specyficznym, trudnym do określenia urokiem. Nic dziwnego, bowiem autor w 1970 r. uzyskał specjalizację z historii średniowiecznej w Western Michigan University i następnie przez ponad 30 lat był nauczycielem tego przedmiotu w szkołach średnich. Z każdej strony obu powieści przebija miłość do średniowiecznej historii i doskonałe przygotowanie merytoryczne pisarza. Wszystkie, najdrobniejsze nawet szczegóły (jak chociażby kształt butów, czy guzika) są wiernie odmalowane. Te niezwykle plastyczne i realne opisy to jeden z wielu plusów serii przygód Hugh, ale nie jedyny. Kolejnym jest język stylizowany na średniowieczny, który absolutnie nie nudzi, wręcz przeciwnie jest doskonale dopasowany do tematyki i akcji powieści i dodaje jej specyficznego uroku.
Ale największą atrakcją cyklu jest sam Hugh...już w trakcie lektury Niespokojnych kości wzbudził we mnie wielką sympatię. To doskonale wykształcony (jak na ówczesne czasy), niesłychanie postępowy (bo myjący się codziennie, a nie raz na pół roku), uroczo nieśmiały męźczyzna. Posiada on poza tym ogromne poczucie humoru i niesłychanie dobre serce (w związku z  tym podejrzewam, że wielkiego majątku to on się nigdy nie dorobi).
Gorąco zachęcam do sięgnięcia po oba tomy przygód średniowiecznego detektywa-medyka Hugh z Singleton.
W cieniu kaplicy to kolejna wartościowa i fascynująca pozycja z serii Wydawnictwa Promic - Corpus delicti. Książek wydanych w tej serii nie ma wiele, ale w tym wypadku potwierdza się zasada - lepiej mniej a doskonale. Każda z pozycji serii jest doskonała pod względem literackim, niezwykle wartościowa jeżeli chodzi o treść ( zmuszają do myślenia) i dodatkowo wszystkie są pięknie wydane, aż miło je wziąć do ręki.
Zachęcam do lektury, a ja czekam na kolejne tomy przygód Hugh z Singleton. 

Katarzyna Maciejewska

 

Małe miasteczko, Anglia, czasy średniowiecza. Ludzie żyją w zgodzie z rytmem wyznaczonym przez naturę, często z trudem wiążąc koniec z końcem. Wszystko ma swoje miejsce i czas . Śmierć też nikogo tu nie dziwi… do czasu. Pewnego dnia wszystko przestaje być tym, na jakie wygląda. Hugh z Singleton musi odpowiedzieć na pytanie co się stało.
Morderstwo czy nieszczęśliwy wypadek? Brak śladów, wiele niedopowiedzeń i niejasności, kolejna śmierć. Hugh, którego życie też jest zagrożone, musi odpowiedzieć na to pytanie, a sprawy komplikują się coraz bardziej…
Interesująca, wciągająca, trzymająca w napięciu fabuła sprawia, że „W cieniu kaplicy” czytamy z zapartym tchem, czekając, co wydarzy się za chwilę. To powieść nietuzinkowa, różna od obecnych na rynku księgarskim kryminałów. Akcja nie jest dynamiczna, skupia się, równie jak na rozwiązaniu zagadki, na ukazaniu przemyśleń głównego bohatera, człowieka błyskotliwego, ale nie bez wad. Powieść świetnie wpisana została w mroczny klimat średniowiecza ale nie razi archaizmami – język jest współczesny, nie moralizuje, nie poucza, a takie były teksty tamtych czasów. Bohater przeżywa typowo ludzkie i uniwersalne rozterki. Ma marzenia, ale jest otwarty na nowości. W tym wszystkim ważne są opisy, które są tak realistyczne, że mimo wszystko czujemy się, jakbyśmy przenieśli się w sam środek średniowiecznej Anglii a wydarzenia miały miejsce chwilę temu. Narracja jednak nie nuży czytelnika i na szczęście daleko jej do niezamierzonych głębokich dygresji filozoficznych.
„W cieniu kaplicy” skierowane jest do szerszego grona odbiorców, a powieść spodoba się nie tylko miłośnikom kryminałów. Czytając ją mamy wrażenie, że to wszystko może zdarzyć się naprawdę.

Anastazja Kwiatek

 

DODAJ OPINIE

OPINIE KLIENTÓW

leon
6 marca 2013

super


antek120
10 czerwca 2013

Jeszcze lepsza od pierwszej części. Jako że dużo w niej odniesień do poprzedniej części zalecam niezmienianie kolejności czytania. Intryga coraz ciekawsza, wielowątkowa. Polecam serdecznie


renatka576
28 września 2015

super. szkoda, że tylko 3 tomy są przetłumaczone :(


Opinie o produkcie (3)

leon
6 marca 2013

super


antek120
10 czerwca 2013

Jeszcze lepsza od pierwszej części. Jako że dużo w niej odniesień do poprzedniej części zalecam niezmienianie kolejności czytania. Intryga coraz ciekawsza, wielowątkowa. Polecam serdecznie


renatka576
28 września 2015

super. szkoda, że tylko 3 tomy są przetłumaczone :(


Przypomnimy Ci, kiedy produkt będzie dostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • BiblioNetka
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
  • Logo Marianum Travel
  • SPM logo
W cieniu kaplicy

Melvin R. Starr

OPIS

Druga kronika Hugh z Singleton, chirurga i lekarza dusz.

Hugh z Singleton, średniowieczny chirurg i lekarz dusz, i tym razem zmagać się musi nie tylko ze schorzeniami ciała. Otóż przychodzi mu rozwikłać zagadkę dwóch morderstw, które choć bardzo różnią się od siebie, mają – co się rychło okazuje – wiele ze sobą wspólnego. Przy tym dwa razy udaje się naszemu bohaterowi ujść spod kosy kostuchy, która – nie wiedzieć czemu – ma na Hugh ogromną chrapkę. Co prawda, Hugh jest wciąż kawalerem, niemniej wydaje się, iż w końcu i jego serce znajdzie ukojenie w odwzajemnionym i gorącym uczuciu.  

Melvin R. Starr urodził się w Kalamazoo w USA. Skończył historię na Western Michigan University [1970], po czym niemal 40 lat uczył jej w szkole średniej. Od wielu lat zgłębia tajemnice średniowiecznej chirurgii i zawiłości języka dawnej Anglii z czasów «wojny stuletniej».

 



SPIS TREŚCI
FRAGMENT KSIĄŻKI

 

1
 
Dziewiątego dnia kwietnia Roku Pańskiego 1365 obudziłem się o świcie. W przeciwieństwie do małmazji , ów dzień nie zyskiwał z wiekiem.
Wielokrotnie budziłem się o świcie, ale zwykle już po trzech tygodniach nie pamiętałem, jaka była tego przyczyna. Tamten dzień utkwił mi jednak w pamięci. I bynajmniej nie dlatego, że obudziłem się tak wcześnie, lecz z powodu tego, co nastąpiło potem. Niezwykłe zdarzenia mają to do siebie, że oprócz nich pamiętamy wszelkie, nawet najbardziej prozaiczne okoliczności, które im towarzyszą.
W moim dwudziestopięcioletnim życiu były też inne pamiętne dni. Dobrze pamiętam na przykład dzień, w którym mojego brata Henry’ego zabrała zaraza. Byłem wówczas dzieckiem, niemniej wciąż mam w pamięci obraz ojca Aymera udzielającego mu ostatniego namaszczenia. Duchowny nosił na szyi woreczek z ziołami, które miały go uchronić przed chorobą. Nie uchroniły jednak – zmarł dwa tygodnie później. Nadal widzę oczyma duszy ów woreczek, wiszący na konopnym sznurku na szyi duchownego, który pochylał się nad moim konającym bratem.
Pamiętam też dokładnie dzień w 1361 roku, w którym umarł William z Garstang. Podczas studiów w Oksfordzie, w kolegium Balliol, William i ja dzieliliśmy pokój przy St. Michael’s Street z dwoma innymi studentami. Starałem się przynieść ulgę swojemu przyjacielowi, kiedy powracająca zaraza pokryła jego ciało ropiejącymi wrzodami. Tuż przed śmiercią, z wdzięczności za moją skromną pomoc, William podarował mi trzy książki. Jedną z nich była „Chirurgia” Henry’ego de Mondeville’a. Nie mam pojęcia, jak to dzieło znalazło się w jego posiadaniu. Teraz jednak dostrzegam w tym rękę Boga, albowiem po przeczytaniu owej książki postanowiłem obrać inną profesję od tych, które wcześniej rozważałem.
Czyżby zatem Bóg postanowił, że William poniesie tak straszną śmierć po to, abym ja odnalazł swoje powołanie? Nie wierzę w to, nie wierzę, że Bóg mógłby komukolwiek zgotować taki los. W tej kwestii różnię się z mistrzem Wycliffe’em, który uważa, że wszystko jest ustalone z góry. Ja sądzę, że Bóg potrafi obrócić zło w dobro i że uczynił tak wówczas, kiedy sprawił, że zostałem chirurgiem. Kto wie, być może moja posługa równoważy cierpienia Williama, choć dla niego samego marna z tego korzyść.
 

Przeczytaj dłuższy fragment „W cieniu kaplicy” »

Sklep internetowy Shoper.pl