E-BOOK
18.9
PLN
e-book Czy trzeba bać się diabła? Świadectwo egzorcysty
e-book Czy trzeba bać się diabła? Świadectwo egzorcysty
tłum: Aleksandra Frej
wydawnictwo: Promic
liczba stron: 120
WERSJA PAPIEROWA
Ocena:
(Ilość ocen: 0)
Cena: 18,90 zł

Dane techniczne

wydawnictwo Promic
liczba stron 120

DOSTĘPNE FORMATY: epub mobi pdf

„Kiedy w 1977 roku – pisze we Wstępie do tej książki Henri Amet – zostałem mianowany egzorcystą, rozmawiałem o tym z moim lekarzem. Wykrzyknął: ‘Nie jesteśmy przecież w średniowieczu!’. Ten okrzyk, dziś tak powszechny, to przejaw niezrozumienia, sprzeciwu. Jak można pod koniec XX wieku jeszcze być egzorcystą? Jak można, mimo postępu nauk humanistycznych i teologii, wciąż mówić, że diabeł istnieje?”.  

 

Jezuita Henri Amet w latach 1997–2006 był egzorcystą diecezji w Lyonie. W tym czasie udzielił kilku tysięcy porad, spotkał ponad 2000 osób, które były pod wpływem złego ducha albo też uważały, że są ofiarami duchów czy istot niewidzialnych. Bywały i takie, o czym wspomina ojciec Amet, na które, ktoś rzucić miał urok. Niniejsza książka przywołuje najciekawsze z ‘przypadków’, będąc jednocześnie świadectwem, że diabeł nie tylko istnieje, ale ma się coraz lepiej… 

DRUKUJ OPIS

Pobierz fragment: epub mobi pdf

Nazywała się Matylda. Pewnego dnia przyszła do kościoła św. Bonawentury w Lyonie, gdzie spowiadałem. Była rozgorączkowana, drobna, krucha. Chciała, żebym ją uwolnił od złego ducha, który ją prześladuje. Umówiłem się z nią na spotkanie, potem na następne i długo, cierpliwie słuchałem jej historii. To właśnie ona podczas jednego z naszych
pierwszych spotkań zacytowała mi, w odniesieniu do siebie, ten werset z Psalmu 74: „Nie wydawaj na zatracenie duszy Twej synogarlicy”.
40-letnia szefowa firmy, mieszkała ze swoim partnerem, z którym miała dziesięcioletnią córkę, w pięknej willi na przedmieściu. Była niepraktykującą katoliczką, ale zdarzało jej się modlić. Z ciekawości albo może chcąc pomagać innym zajęła się Reiki, wschodnią techniką relaksacji i leczenia, stworzoną przez Japończyka, która rozpowszechniła się w całej Europie. Przeszła przez pierwszy i drugi stopień i to ostatecznie poważnie ją zaburzyło. Otwieranie czakr! Nigdy nie wiadomo, co może z tego wyniknąć. 
Od kilku dni była w stanie psychicznego pobudzenia i wyobrażała sobie, że jej dusza wydostawała się przez czakrę otwartą w czaszce. Często kładła rękę na głowie, by ją zatrzymać. W trakcie kolejnych spotkań widziałem, jak stan jej umysłu i psychiki pogarsza się. Bardzo jej współczułem i chciałem pomóc. Spotykałem się z nią na jej prośbę. Zatrzymuję się na tym przypadku, ponieważ moja postawa wobec tej kobiety w pewien sposób odzwierciedla to, jak postępowałem jako egzorcysta wobec zgłaszających się do mnie penitentów. 
Słuchać 
Przyjmować znaczy słuchać; bez ograniczeń, uważnie, z otwartym sercem, przychylnie. Ludzie tak bardzo boją się niezrozumienia, odrzucenia, wzgardy i potępienia. Chcą mówić, wypowiedzieć siebie, spuścić powietrze, to znaczy pozbyć się własnego lęku czy poczucia winy. Nie chcą, by im przerywano, lecz niekiedy krótkie, roztropne pytanie może ich naprowadzić na właściwą drogę, pomóc rozwiązać gordyjski węzeł ich problemów, powrócić do wspomnień, wypowiedzieć prawdę ukrytą za drżeniem głosu, za łzami czy w pozornie błahym drobiazgu. 
Trzeba wiele czasu, nim to, co istotne, będzie mogło wypłynąć: jakaś brutalna prawda o dzieciństwie i doświadczanych niedostatkach, o wyrzutach sumienia, buncie, lęku przed życiem, rozpaczy. Nieszczęście odsłania się po długich wahaniach, niekiedy wyłania się z potoku słów, a wtedy pozostawia nas w milczeniu, poruszonych i złączonych braterskim porozumieniem. Wiele odwiedzających mnie osób nigdy nie rozmawiało w ten sposób z księdzem, więc tym bardziej przychodzą z lękiem, bezbronni albo zaintrygowani, niekiedy sceptyczni. Lecz jeśli przychodzą spotkać się z egzorcystą, to znaczy, że czegoś oczekują. Jakość przyjęcia i wysłuchania jest dla nich pierwszą odpowiedzią. Tak właśnie starałem się postępować z Matyldą, choć wielokrotnie miałem świadomość, że jej szaleństwo bierze górę.

 

DODAJ OPINIE

OPINIE KLIENTÓW

Opinie o produkcie (0)

Przypomnimy Ci, kiedy produkt będzie dostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • Logo Marianum Travel
  • SPM logo
  • BiblioNetka
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
e-book Czy trzeba bać się diabła? Świadectwo egzorcysty

Henri Amet

OPIS

DOSTĘPNE FORMATY: epub mobi pdf

„Kiedy w 1977 roku – pisze we Wstępie do tej książki Henri Amet – zostałem mianowany egzorcystą, rozmawiałem o tym z moim lekarzem. Wykrzyknął: ‘Nie jesteśmy przecież w średniowieczu!’. Ten okrzyk, dziś tak powszechny, to przejaw niezrozumienia, sprzeciwu. Jak można pod koniec XX wieku jeszcze być egzorcystą? Jak można, mimo postępu nauk humanistycznych i teologii, wciąż mówić, że diabeł istnieje?”.  

 

Jezuita Henri Amet w latach 1997–2006 był egzorcystą diecezji w Lyonie. W tym czasie udzielił kilku tysięcy porad, spotkał ponad 2000 osób, które były pod wpływem złego ducha albo też uważały, że są ofiarami duchów czy istot niewidzialnych. Bywały i takie, o czym wspomina ojciec Amet, na które, ktoś rzucić miał urok. Niniejsza książka przywołuje najciekawsze z ‘przypadków’, będąc jednocześnie świadectwem, że diabeł nie tylko istnieje, ale ma się coraz lepiej… 



SPIS TREŚCI
FRAGMENT KSIĄŻKI

Pobierz fragment: epub mobi pdf

Nazywała się Matylda. Pewnego dnia przyszła do kościoła św. Bonawentury w Lyonie, gdzie spowiadałem. Była rozgorączkowana, drobna, krucha. Chciała, żebym ją uwolnił od złego ducha, który ją prześladuje. Umówiłem się z nią na spotkanie, potem na następne i długo, cierpliwie słuchałem jej historii. To właśnie ona podczas jednego z naszych
pierwszych spotkań zacytowała mi, w odniesieniu do siebie, ten werset z Psalmu 74: „Nie wydawaj na zatracenie duszy Twej synogarlicy”.
40-letnia szefowa firmy, mieszkała ze swoim partnerem, z którym miała dziesięcioletnią córkę, w pięknej willi na przedmieściu. Była niepraktykującą katoliczką, ale zdarzało jej się modlić. Z ciekawości albo może chcąc pomagać innym zajęła się Reiki, wschodnią techniką relaksacji i leczenia, stworzoną przez Japończyka, która rozpowszechniła się w całej Europie. Przeszła przez pierwszy i drugi stopień i to ostatecznie poważnie ją zaburzyło. Otwieranie czakr! Nigdy nie wiadomo, co może z tego wyniknąć. 
Od kilku dni była w stanie psychicznego pobudzenia i wyobrażała sobie, że jej dusza wydostawała się przez czakrę otwartą w czaszce. Często kładła rękę na głowie, by ją zatrzymać. W trakcie kolejnych spotkań widziałem, jak stan jej umysłu i psychiki pogarsza się. Bardzo jej współczułem i chciałem pomóc. Spotykałem się z nią na jej prośbę. Zatrzymuję się na tym przypadku, ponieważ moja postawa wobec tej kobiety w pewien sposób odzwierciedla to, jak postępowałem jako egzorcysta wobec zgłaszających się do mnie penitentów. 
Słuchać 
Przyjmować znaczy słuchać; bez ograniczeń, uważnie, z otwartym sercem, przychylnie. Ludzie tak bardzo boją się niezrozumienia, odrzucenia, wzgardy i potępienia. Chcą mówić, wypowiedzieć siebie, spuścić powietrze, to znaczy pozbyć się własnego lęku czy poczucia winy. Nie chcą, by im przerywano, lecz niekiedy krótkie, roztropne pytanie może ich naprowadzić na właściwą drogę, pomóc rozwiązać gordyjski węzeł ich problemów, powrócić do wspomnień, wypowiedzieć prawdę ukrytą za drżeniem głosu, za łzami czy w pozornie błahym drobiazgu. 
Trzeba wiele czasu, nim to, co istotne, będzie mogło wypłynąć: jakaś brutalna prawda o dzieciństwie i doświadczanych niedostatkach, o wyrzutach sumienia, buncie, lęku przed życiem, rozpaczy. Nieszczęście odsłania się po długich wahaniach, niekiedy wyłania się z potoku słów, a wtedy pozostawia nas w milczeniu, poruszonych i złączonych braterskim porozumieniem. Wiele odwiedzających mnie osób nigdy nie rozmawiało w ten sposób z księdzem, więc tym bardziej przychodzą z lękiem, bezbronni albo zaintrygowani, niekiedy sceptyczni. Lecz jeśli przychodzą spotkać się z egzorcystą, to znaczy, że czegoś oczekują. Jakość przyjęcia i wysłuchania jest dla nich pierwszą odpowiedzią. Tak właśnie starałem się postępować z Matyldą, choć wielokrotnie miałem świadomość, że jej szaleństwo bierze górę.

 

Sklep internetowy Shoper.pl