Książki
34.9
PLN
Wielka przygoda trwa
Wielka przygoda trwa
ilustr.: kolorowe
wydawnictwo: Promic
rok wyd.: 2017
ISBN: 978-83-7502-618-4
oprawa: twarda
format: 190 x 190 mm
liczba stron: 240
Ocena:
(Ilość ocen: 0)
Cena: 34,90 zł

Dane techniczne

ilustr. kolorowe
wydawnictwo Promic
rok wyd. 2017
ISBN 978-83-7502-618-4
oprawa twarda
format 190 x 190 mm
liczba stron 240

Dalsze losy bohaterów książki "Rok wielkiej przygody" – Kasi i Tomka Orlińskich, którym towarzyszymy w tak trudnym dla każdego dziecka czasie podejmowania pierwszych samodzielnych decyzji, budowania relacji z rówieśnikami i akceptowania ich takimi, jacy są. Rodzeństwo odkrywa też, jak cennym darem jest prawdziwa przyjaźń, umiejętność dostrzegania potrzeb innych i wychodzenia im naprzeciw.
Wspólnie z Kasią przeżywamy również radość Pierwszej Komunii świętej i uroczystości Białego Tygodnia. Obserwujemy wewnętrzne zmagania, dylematy, porażki, ale i zwycięstwa Tomka, który z każdym dniem staje się coraz mądrzejszym, dojrzalszym i bardziej odpowiedzialnym chłopcem.
Jesteśmy świadkami wędrówki dwójki rodzeństwa niełatwą ścieżką wiary, którą zdecydowanie łatwiej kroczyć w towarzystwie najbliższych: rodziny, przyjaciół i opiekunów.

 

 

DRUKUJ OPIS

Kasia rysuje swoją rodzinę 7
Czy za to się płaci? 11
Najbliżej... 2 3
Jasny promień z dawnych lat 31
Kasia dogania Tomka 35
„Prymicja” Tomka 39
Tatuś umie patrzeć 43
Bilet do nieba 49
Serce przebite strzałą 57
Przyjęta ofiara 63
Lato, lato na mnie czeka... 71
Ostatnia szansa 79
Lonia spodobał się Bogu 91
Wspomnienia we łzach 97
Dym i ogień 103
Nie możemy się długo kłócić 109
Razem z papieżem 113
Papierosy tatusia 117
Ach, te samoloty... 123
Daj ściągę! 135
„Wróbel” uwierzył 141
Tajemnica Zenka 151
Przyjaciel 159
Tajemnica spowiedzi 165
Solidarność 179
Dobra kuracja 185
Nauczyciel też człowiek 191
Tajemnicze praktyki 195
Tragedia Karola 203
Tomek szturmuje 209
Twoja Ojczyzna 217
Co to może być, tatusiu?! 223
Nowe życie 233
„W góry, w góry miły bracie!” 245
Wizyta u Królowej 257
„Pójdź za Mną...” 269

Kasia rysuje swoją rodzinę
Tego dnia dziewczynka przyszła do domu bardzo czymś przejęta.
– Siostra poleciła nam namalować swoją rodzinę!
Tak sformułowane zadanie wywołało wśród obecnych wybuch radości. Tomek bez chwili wahania zaproponował:
– Kaśka! Weź farbki i pędzelek i zacznij nas malować. Ja mogę być pierwszy. Możesz na żółto!
– Ale ja naprawdę mam takie zadanie… – upierała się Kasia.
W sobotę, gdy całą rodziną siedzieli przy stole, jeszcze raz wrócili do kłopotu Kasi. Tatuś głośno myślał:
– To pewnie chodzi o to, by każde dziecko przedstawiło swoją rodzinę. Kasiu – zapytał – co siostra mówiła, żeby narysować, czy wypisać imiona? Może jakoś przedstawić?
Dziewczynka nie była pewna. Tatuś próbował dalej. 
– Tu na pewno chodzi o jakieś przedstawienie rodziny w połączeniu z Panem Bogiem, z niebem.
– Tak, tak! – ucieszyła się Kasia. – Siostra mówiła, że można powklejać fotografie, że można nawet wpisać imiona zmarłych, bo to też nasza rodzina. 
– Ale jak to zrobić? – zastanawiał się Tomek. – Ja tego nie miałem na religii.
Po zakończonej naradzie rodzinnej Kasia podzieliła kartkę na dwie części. Górną połowę lekko podmalowała kredką niebieską. To miało być niebo i w ogóle życie po śmierci. Tam wkleiła fotografię zmarłego dziadka. Obok napisała też imię nieżyjącego braciszka, Antosia, i dorysowała dwa skrzydełka, a nad imieniem żółty krążek, na znak, że chłopczyk jest już w niebie. Poszukała w swoich zbiorach i wycięła z obrazka dwa aniołki, które razem z obrazkiem Pana Jezusa Zmartwychwstałego także wkleiła po stronie nieba. Tomek raz po raz zaglądał do jej pokoju i chyba był zadowolony z dzieła swojej siostry. Jednak kiedy Kasia nad dziadkiem też umieściła żółty krążek, miał nieco wątpliwości.
– Tatusiu, czy dziadka można zaliczyć do świętych? To przecież może uczynić tylko Ojciec Święty.
– Kasia nie ogłasza beatyfikacji ani kanonizacji naszego dziadka – uśmiechnął się tatuś. – Wolno jej przypuszczać, że jest już w niebie.
– Był bardzo dobry – zgodził się Tomek. – Ja też uważam, że jest zbawiony.
I żółty krążek pozostał nad fotografią dziadka. Druga część kartki delikatnie pomalowana kredką na jasnozielony kolor miała oznaczać życie na ziemi.
– To nie dlatego, że na wiosnę wokół robi się zielono – wyjaśnił Tomek. – Ale to oznacza nadzieję.
Właśnie za jego radą Kasia użyła tego koloru. I na tej zielonej przestrzeni umieściła wycięte ze zbiorowej fotografii twarze wszystkich członków rodziny. Dziadków Orlińskich i babci Wiśniewskiej, cioci i wujka, swoją i Tomka oraz rodziców. To nawet ładnie wyglądało. Za radą brata wśród tych zdjęć umieściła też obrazek Pana Jezusa idącego z uczniami. U góry kartki pięknie wykaligrafowała: Rodzina Orlińskich. I jeszcze dopisała imiona. Tadeusz przy tatusiu, Krystyna przy mamusi, Franciszek i Maria przy dziadkach Orlińskich, Zofia przy babci Wiśniewskiej oraz Henryk obok zdjęcia zmarłego dziadka. Jej dzieło wszystkim się podobało. Wieczorem przy wspólnej modlitwie tatuś powiedział: 
– Dziś Kasia przypomniała nam zmarłego dziadka. Zmówmy za niego jedną dziesiątkę Różańca. A rozważymy sobie tajemnicę
o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, bo bardzo wszyscy pragniemy, by nasz dziadek był w niebie.

Przeczytaj dłuższy fragment „Wielka przygoda trwa” »

DODAJ OPINIE

OPINIE KLIENTÓW

Opinie o produkcie (0)

Przypomnimy Ci, kiedy produkt będzie dostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • BiblioNetka
  • Deon
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
  • Logo Marianum Travel
  • SPM logo
Wielka przygoda trwa

Olgierd Nassalski MIC

OPIS

Dalsze losy bohaterów książki "Rok wielkiej przygody" – Kasi i Tomka Orlińskich, którym towarzyszymy w tak trudnym dla każdego dziecka czasie podejmowania pierwszych samodzielnych decyzji, budowania relacji z rówieśnikami i akceptowania ich takimi, jacy są. Rodzeństwo odkrywa też, jak cennym darem jest prawdziwa przyjaźń, umiejętność dostrzegania potrzeb innych i wychodzenia im naprzeciw.
Wspólnie z Kasią przeżywamy również radość Pierwszej Komunii świętej i uroczystości Białego Tygodnia. Obserwujemy wewnętrzne zmagania, dylematy, porażki, ale i zwycięstwa Tomka, który z każdym dniem staje się coraz mądrzejszym, dojrzalszym i bardziej odpowiedzialnym chłopcem.
Jesteśmy świadkami wędrówki dwójki rodzeństwa niełatwą ścieżką wiary, którą zdecydowanie łatwiej kroczyć w towarzystwie najbliższych: rodziny, przyjaciół i opiekunów.

 

 



SPIS TREŚCI

Kasia rysuje swoją rodzinę 7
Czy za to się płaci? 11
Najbliżej... 2 3
Jasny promień z dawnych lat 31
Kasia dogania Tomka 35
„Prymicja” Tomka 39
Tatuś umie patrzeć 43
Bilet do nieba 49
Serce przebite strzałą 57
Przyjęta ofiara 63
Lato, lato na mnie czeka... 71
Ostatnia szansa 79
Lonia spodobał się Bogu 91
Wspomnienia we łzach 97
Dym i ogień 103
Nie możemy się długo kłócić 109
Razem z papieżem 113
Papierosy tatusia 117
Ach, te samoloty... 123
Daj ściągę! 135
„Wróbel” uwierzył 141
Tajemnica Zenka 151
Przyjaciel 159
Tajemnica spowiedzi 165
Solidarność 179
Dobra kuracja 185
Nauczyciel też człowiek 191
Tajemnicze praktyki 195
Tragedia Karola 203
Tomek szturmuje 209
Twoja Ojczyzna 217
Co to może być, tatusiu?! 223
Nowe życie 233
„W góry, w góry miły bracie!” 245
Wizyta u Królowej 257
„Pójdź za Mną...” 269

FRAGMENT KSIĄŻKI

Kasia rysuje swoją rodzinę
Tego dnia dziewczynka przyszła do domu bardzo czymś przejęta.
– Siostra poleciła nam namalować swoją rodzinę!
Tak sformułowane zadanie wywołało wśród obecnych wybuch radości. Tomek bez chwili wahania zaproponował:
– Kaśka! Weź farbki i pędzelek i zacznij nas malować. Ja mogę być pierwszy. Możesz na żółto!
– Ale ja naprawdę mam takie zadanie… – upierała się Kasia.
W sobotę, gdy całą rodziną siedzieli przy stole, jeszcze raz wrócili do kłopotu Kasi. Tatuś głośno myślał:
– To pewnie chodzi o to, by każde dziecko przedstawiło swoją rodzinę. Kasiu – zapytał – co siostra mówiła, żeby narysować, czy wypisać imiona? Może jakoś przedstawić?
Dziewczynka nie była pewna. Tatuś próbował dalej. 
– Tu na pewno chodzi o jakieś przedstawienie rodziny w połączeniu z Panem Bogiem, z niebem.
– Tak, tak! – ucieszyła się Kasia. – Siostra mówiła, że można powklejać fotografie, że można nawet wpisać imiona zmarłych, bo to też nasza rodzina. 
– Ale jak to zrobić? – zastanawiał się Tomek. – Ja tego nie miałem na religii.
Po zakończonej naradzie rodzinnej Kasia podzieliła kartkę na dwie części. Górną połowę lekko podmalowała kredką niebieską. To miało być niebo i w ogóle życie po śmierci. Tam wkleiła fotografię zmarłego dziadka. Obok napisała też imię nieżyjącego braciszka, Antosia, i dorysowała dwa skrzydełka, a nad imieniem żółty krążek, na znak, że chłopczyk jest już w niebie. Poszukała w swoich zbiorach i wycięła z obrazka dwa aniołki, które razem z obrazkiem Pana Jezusa Zmartwychwstałego także wkleiła po stronie nieba. Tomek raz po raz zaglądał do jej pokoju i chyba był zadowolony z dzieła swojej siostry. Jednak kiedy Kasia nad dziadkiem też umieściła żółty krążek, miał nieco wątpliwości.
– Tatusiu, czy dziadka można zaliczyć do świętych? To przecież może uczynić tylko Ojciec Święty.
– Kasia nie ogłasza beatyfikacji ani kanonizacji naszego dziadka – uśmiechnął się tatuś. – Wolno jej przypuszczać, że jest już w niebie.
– Był bardzo dobry – zgodził się Tomek. – Ja też uważam, że jest zbawiony.
I żółty krążek pozostał nad fotografią dziadka. Druga część kartki delikatnie pomalowana kredką na jasnozielony kolor miała oznaczać życie na ziemi.
– To nie dlatego, że na wiosnę wokół robi się zielono – wyjaśnił Tomek. – Ale to oznacza nadzieję.
Właśnie za jego radą Kasia użyła tego koloru. I na tej zielonej przestrzeni umieściła wycięte ze zbiorowej fotografii twarze wszystkich członków rodziny. Dziadków Orlińskich i babci Wiśniewskiej, cioci i wujka, swoją i Tomka oraz rodziców. To nawet ładnie wyglądało. Za radą brata wśród tych zdjęć umieściła też obrazek Pana Jezusa idącego z uczniami. U góry kartki pięknie wykaligrafowała: Rodzina Orlińskich. I jeszcze dopisała imiona. Tadeusz przy tatusiu, Krystyna przy mamusi, Franciszek i Maria przy dziadkach Orlińskich, Zofia przy babci Wiśniewskiej oraz Henryk obok zdjęcia zmarłego dziadka. Jej dzieło wszystkim się podobało. Wieczorem przy wspólnej modlitwie tatuś powiedział: 
– Dziś Kasia przypomniała nam zmarłego dziadka. Zmówmy za niego jedną dziesiątkę Różańca. A rozważymy sobie tajemnicę
o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, bo bardzo wszyscy pragniemy, by nasz dziadek był w niebie.

Przeczytaj dłuższy fragment „Wielka przygoda trwa” »

Sklep internetowy Shoper.pl