Książki
25.9
PLN
Szukam Ciebie od świtu. O sztuce osobistej wrażliwości i rozeznawania
Szukam Ciebie od świtu. O sztuce osobistej wrażliwości i rozeznawania
tłum: Magdalena Dobosz
wydawnictwo: Promic
ISBN: 978-83-7502-742-6
oprawa: miękka
format: 135 x 204 mm
liczba stron: 240
Ocena:
(Ilość ocen: 0)
Cena: 25,90 zł

Dane techniczne

wydawnictwo Promic
ISBN 978-83-7502-742-6
oprawa miękka
format 135 x 204 mm
liczba stron 240

„Bez trudu serca niemożliwe jest rozeznawanie myśli”, pisał św. Barsanufiusz z Gazy. Mimo to współcześnie kształtowanie wrażliwości zdaje się niemal zapomnianym elementem osobistej formacji. Dostrzegając tę lukę, wieloletni duszpasterz, terapeuta i wykładowca, ojciec Amedeo Cencini (ur. 1948), podejmuje refleksję nad tym, jak zadbać o kształtowanie własnej wrażliwości. Odsłania przy tym jej tajemnice i pokazuje wpływ, jaki wywiera na nasze codzienne decyzje, postawy oraz te najistotniejsze życiowe wybory. Warto podjąć ten trud, bo jeśli pracujemy nad wrażliwością, budujemy dom na solidnym fundamencie, a kształtowanie nie tylko przekonań, ale i uczuć, które nadają życiu ciepło i barwę, jest wysiłkiem zadowalającym jak nic innego.

DRUKUJ OPIS

Przedmowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5
Wprowadzenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11

WRAŻLIWOŚĆ: ENERGIA I ŹRÓDŁO ENERGII . . . . 19
Różne interpretacje. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 21
Definicja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 24
Duch Święty – wrażliwość Boga . . . . . . . . . . . . . . . 47

ACCENDE LUMEN SENSIBUS: GRANICE SERCA. . . 51
Zmysły i ich funkcja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 53
Od bulimii do atrofii. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 58
Od używania do nadużywania zmysłów. . . . . . . . . . . 60
Odpowiedzialni za nasze zmysły . . . . . . . . . . . . . . . 62

„WOŃ OWIEC”: OD ZMYSŁÓW DO ODCZUĆ. . . . . 65
Ciało jest „mądre” (i mówi prawdę). . . . . . . . . . . . . . 68
Odczucie nie oznacza działania. . . . . . . . . . . . . . . . 72
Odczucie nie wystarczy, jednak zasługuje na uwagę . . . . 73
Wychowywanie odczuć . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 76
Utrzymywanie się odczuć. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 82
Odczucia i niespójność. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 83

EMOCJE, CZYLI KOLORY ŻYCIA. . . . . . . . . . . . . 85
Człowiek z wosku (albo z lodu). . . . . . . . . . . . . . . . 87
Mozart i ta okropna szklana ściana. . . . . . . . . . . . . . 88
Natura mieszana i dwuznaczna. . . . . . . . . . . . . . . . 92
Formowanie emocji. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 98
Franciszek i szczery uścisk. . . . . . . . . . . . . . . . . . 104
Jan i wymuszony uścisk . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 106

UCZUCIA, CZYLI ŻAR ŻYCIA. . . . . . . . . . . . . . 109
Emocje przekształcane w działanie. . . . . . . . . . . . . 111
Dużo emocji, mało uczuć . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 115
Kierowanie uczuciami (począwszy od emocji). . . . . . . 116
Kształtowanie uczuć. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 126

WIĘZI UCZUCIOWE, CZYLI ŻYCIOWE PASJE. . . . 133
Koncepcja. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 136
Geneza i dynamika . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 141

POCIESZENIE I STRAPIENIE. . . . . . . . . . . . . . . 155
Różnorodność i prawda więzi uczuciowych. . . . . . . . 157
Pocieszenie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 158
Strapienie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 171

ROZEZNAWANIE I DECYDOWANIE,
RYZYKO I FATALIZM. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 181
Od wrażliwości do rozeznawania (i odwrotnie). . . . . . 184
Wrażliwość i etapy procesu decyzyjnego . . . . . . . . . . 186

DOROSŁY W WIERZE.
ROZEZNAWANIE I WYBÓR . . . . . . . . . . . . . . . 203
Poszukujący . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 205
Szukanie Boga. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 212
Wolność sumienia: punkt wyjścia czy punkt docelowy?. 222

ZAKOŃCZENIE. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 233

Teksty ojca Amedeo Cenciniego są niczym wino na weselu w Kanie, o którym ewangeliczny starosta weselny powiedział: „Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory” (J 2, 10). Kiedy czytamy jego książki, natrafiamy na tematy poruszane już przy innej okazji, a jednak zawsze wydają się one świeże i nowe. Dotyczy to, przynajmniej częściowo, również treści zawartych w tym tekście, gdyż dwa tytułowe zagadnienia znajdziemy w innych publikacjach tego autora. Gdy idzie o zapowiadaną w tytule wrażliwość, nie musimy daleko cofać się w czasie, bo oto już w 2012 roku Cencini wydał obszerną pracę o prowokacyjnym tytule: Czy straciliśmy zmysły? W poszukiwaniu wrażliwości opartej na wierze. To samo można powiedzieć o temacie rozeznawania. Jako przykład przypomnę
tylko publikację o rozeznawaniu powołania zatytułowaną Historia własnego życia: miejsce dla tajemnicy. Wskazówki dla
rozeznających powołanie.
Jaki jest zatem powód powrotu do kwestii wnikliwie już omówionych? Sam Cencini podaje dwa: pierwszy o charakterze
negatywnym, o którym autor pisze na samym początku, a mianowicie „zasadnicza marginalizacja w naszych programach
formacyjnych dwóch rzeczywistości tak ważnych zarówno w wymiarze psychologiczno-antropologicznym, jak i duchowo-teologicznym”, wrażliwości i rozeznawania; drugi powód, tym razem pozytywny, dotyczy ścisłej zależności
między obydwoma zagadnieniami.
Cencini zauważa z krytyczną wnikliwością:
Wystarczy zapoznać się z Ratio institutionis sacerdotalis (ma ją prawie każda diecezja, seminarium czy zgromadzenie), chociażby tą opublikowaną ostatnio przez watykańską dykasterię. Każda z nich została starannie opracowana i proponuje formację możliwie
najpełniejszą, a zobaczymy, że nie znajdziemy tam ani śladu tego aspektu ludzkiej rzeczywistości. Okazuje się zatem, że jesteśmy mało... wrażliwi na kształtowanie wrażliwości!
Wydaje się, że Cencini nie jest w tym przekonaniu odosobniony. Przychodzi na myśl przemówienie papieża Franciszka wygłoszone do blisko dwóch tysięcy kapłanów i seminarzystów uczących się w rzymskich kolegiach kościelnych podczas spotkania, które odbyło się 16 marca 2018 roku. Język Ojca Świętego jest potoczny, wręcz intymny. Seminarzyście, który poprosił o radę, jak „dobrze rozeznawać na przestrzeni życia”, papież Franciszek przypomniał o działaniu Ducha Świętego, który wspiera i pomaga w rozeznawaniu, i zauważył:
Wielu, wielu księży, mówię to z nadzieją, troską i miłością,
wielu księży żyje dobrze, w łasce Bożej, ale tak
jakby Duch Święty nie istniał. Owszem, wiedzą, że
istnieje Duch Święty, ale nie ma On przystępu do ich
życia. Ważnym elementem rozeznawania jest zrozumienie,
co czyni we mnie Duch, co czyni wrogi duch
i co czyni mój duch.
Innym powodem, dla którego Cencini wraca do poruszanych już wcześniej tematów, jest chęć „zrozumienia i zgłębienia znaczenia relacji między wrażliwością i rozeznawaniem”. Wydaje mi się, że właśnie ukazanie tej zależności i jej podkreślenie stanowi jedną z największych zalet książki, którą czytelnik trzyma w swoich rękach.
Jej tytuł to werset Psalmu 63: Szukam Ciebie od świtu. Ojciec Luis Alonso Schökel mówił, że psalm ten posiada cielesną gęstość. Wszystkie czasowniki użyte w tym lirycznym wyznaniu ufności wiążą się z ciałem i jego podstawowymi funkcjami i zmysłami:
Przebudzenie o świcie, pragnienie i cierpienie, nasycenie, schronienie w cieniu, spoczynek, kontemplacja, mówienie, podnoszenie rąk, objęcie kogoś, dotyk dłoni... Zmysły funkcjonują właściwie, nawet jeśli wykraczają poza to, co odczuwalne i służą jako symbole doświadczeń duchowych.
Cencini podkreśla radość z dostrzeżenia w sobie o poranku świeżego pragnienia oglądania oblicza Boga, „właściwego temu, kto oczekiwał Pana «bardziej niż strażnicy świtu» (por. Ps 130, 6), aby przebywać z Nim, karmić się Jego Słowem i podziwiać Jego piękno”, czego pozbawiony jest ten, kto nadużywał swoich zmysłów.
Wrażliwość i rozeznawanie stanowią zatem dwa bieguny całej refleksji, a może lepiej powiedzieć: wzajemna zależność między wrażliwością i rozeznawaniem. „Podejmujemy decyzje w oparciu o to, co rozum, serce i wola pozwalają nam dostrzec jako godne pożądania i dobre, w sposób świadomy lub podświadomy”, pisze Cencini, z drugiej strony zaznaczając, że „jakość rozeznawania wiąże się z jakością wrażliwości, w której ma początek”. Przywołuje przy tym apoftegmat ojców pustyni, który zawiera naukę niezwykle wartościową nie tylko w kontekście rozeznania duchowego. Pisze: „Mówili oni, aby nie tylko je [myśli – przyp. red.]
znosić, ale także zadać im pytanie: «Skąd jesteście? Jesteście po naszej stronie czy też po stronie naszych wrogów?». Ta zasada znajduje się w zbiorze powiedzeń ojców pustyni. Zainspirowana Orygenesem i powtórzona przez Ewagriusza z Pontu, pojawia się również w Żywocie św. Antoniego Wielkiego napisanym przez św. Atanazego Aleksandryjskiego i w innych miejscach.
Idea wyrażona w tej opowiastce mówi, że pierwszą przestrzenią, do której należy zwrócić się z rozeznawaniem, jest własne serce. To we własne serce powinniśmy się odważnie zagłębić, nie unikając trudu. Rozeznawanie serca zakłada duży wysiłek. Barsanufiusz z Gazy, inny z ojców pustyni, pisał, że „bez trudu serca niemożliwe jest rozeznawanie myśli”, i dalej: „Proszę zatem Boga, aby ci go udzielił. Twoje serce trochę się natrudzi i Bóg ci go udzieli... Kiedy Bóg obdarzy cię łaską tego daru, będziesz dzięki Jego Duchowi, modlitwie świętych i trudowi serca, zawsze odróżniał jedne myśli od drugich”. To od serca i w sercu, które jest korzeniem istnienia,
zaczyna się rozeznawanie.
Dwa tematy, wrażliwości i rozeznawania, są zatem nie tylko zewnętrznie splecione, ale nawzajem się warunkują. Warto tutaj przywołać to, co Cencini pisze, omawiając etapy procesu decyzyjnego: rozeznawanie jest „zjawiskiem pociągania wrażliwości, które przybiera na sile w tej mierze, w jakiej człowiek potwierdza przez wybory i działanie to, co umysł uznał za słuszne, a serce rozpoznało jako fascynujące”.
Na wspomnianym już spotkaniu papieża Franciszka z seminarzystami i klerykami rzymskich uczelni Ojciec Święty wskazał dwa warunki autentyczności rozeznawania: musi być prowadzone na modlitwie, a także być konfrontowane z towarzyszem:
Świadkiem bliskim, który nie mówi, ale słucha, a potem ukierunkowuje. Nie rozwiązuje [problemu], ale mówi: weź pod uwagę to, weź pod uwagę to, weź pod uwagę to... Wydaje się, że nie jest to dobry pomysł z tego powodu, a ten tak... Przemyśl to i sam zdecyduj!
Papież przypomniał też dwa ewangeliczne wzory rozeznawania: apostoła Piotra podczas jego spotkania z setnikiem Korneliuszem oraz spotkanie Filipa z etiopskim dworzaninem. Z pomocą ojca Cenciniego przykłady można by mnożyć; w tej książce cofa się on do początków historii zbawienia i rozmowy Boga z Adamem po grzechu pierworodnym, kiedy Stwórca kieruje do człowieka pytanie: „Gdzie jesteś?” (Rdz 3, 9).
Jest to zasadniczy element każdego rozeznawania, komentuje Cencini, ponieważ Bóg „już wie, gdzie znajduje się człowiek, ale chce, żeby sam człowiek zdał sobie z tego sprawę, innymi słowy: zapytał siebie o to, co ma w sercu, co jest w centrum jego życia”.
Rozważając te zagadnienia, znajdujemy się w samym centrum klasycznej tradycji rozeznawania. Święty Jan Klimak stwierdza lapidarnie: „z rozróżniania pochodzi przenikliwość (diòrasis), a z tej – przewidywanie (proòrasis)”. Innymi słowy, tylko dzięki rozeznawaniu możemy wyraźnie zobaczyć własne życie i świadomie wybierać, co stanie się jego częścią.
Papież Franciszek często powtarza, że nasz czas jest czasem rozeznawania, że Kościół trzeciego tysiąclecia musi być Kościołem rozeznawania. Pod warunkiem jednak, jak mówi Amedeo Cencini, że rozeznawanie będzie rozumiane jako styl życia, jako zwykły sposób wzrastania w wierze przez każdego wierzącego.
+ Marcello Semeraro,
biskup Albano

Przeczytaj dłuższy fragment „Szukam Ciebie od świtu” »

[...] 

Autor, ojciec Amedeo Cencini bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. To wieloletni duszpasterz, terapeuta i wykładowca, co widać już na pierwszych stronach książki. Zwyczajem wykładowcy zanalizował każde pojęcie bardzo szczegółowo (i wcale nie nudno!), sięgnął do swojej praktyki terapeutycznej (opisując m.in. przypadki osób, które pojawiły się na jego zawodowej drodze), a to wszystko okrasił teologią w praktyce – bardzo jasno, przystępnie i przekonywająco.

Amedeo Cencini zaczął od tego czym jest wrażliwość, skąd pochodzi oraz czy jest cechą wyłącznie wrodzoną (jak twierdzą niektórzy). Dotknął tematu zmysłów i odczuć w ciele, pokazując ich rolę i sens.

Twoje ciało wysyła ci pewną wiadomość. Trzeba ją odczytać i leży to w twoim interesie, ponieważ prawdopodobnie twój obecny stan ujawnia jakąś prawdę o tobie, której nie potrafiłeś dotąd zauważyć, wydobyć, która teraz w pewnym sensie wybucha. Str. 70

Jak kształtować uczucia? Jaki mają one związek z emocjami? Autor pokazał, że jedno nie musi oznaczać drugiego i jak pracować ze swoim wewnętrznym światem by uczucia nie prowadziły nas na manowce.

Życiowe pasje, pocieszenie i strapienie (tutaj autor pierwszy raz przywołuje postać św. Ignacego, choć nie powołuje się ściśle na jego nauczanie). Przechodzi dalej do tematu rozeznawania, choć też podchodzi do tego w sposób charakterystyczny dla terapeuty. Autor urzekł mnie m.in. tym jak ujął temat lęku przed wolnością i samodzielnym podejmowaniem wyborów.

Kto rozeznaje, niechybnie staje wobec prawdy o sobie, od której chciałby uciec, którą chciałby zakryć. Dobre rozeznawanie oznacza uświadomienie sobie tej sprzeczności, dostrzeżenie, że zawsze będzie w nas część, która się ukrywa i wstydzi, która nie ujawnia się, ponieważ nie chce się zmienić i dlatego nie chce poddać się rozeznawaniu. Str. 217

Komu polecam tę książkę?

Każdej osobie, która poważnie podchodzi do kształtowania swojego sumienia, wrażliwości, do świadomego podejmowania decyzji (również tych najbardziej błahych).

Mimo, iż jezuici od lat uczą mnie rozeznawania, w tej książce zobaczyłam pewien szlak przetarty przez współczesną psychologię. Mnie to przekonało i pociągnęło ku głębszemu rozumieniu tego, jakie procesy we mnie zachodzą (które często dzieją się we mnie nieświadomie). Było jak świeży powiew wiatru tam gdzie zaczęłam myśleć, że wszystko już wiem. Przykłady, które podaje autor dodały temu pewien rys i kierunek, dzięki któremu łatwiej było mi zrozumieć jego przesłanie i myśl.

Lektura nie jest łatwa, dotyka tematu trudnego. Niektóre zdania czytałam po kilka razy, by zrozumieć i nadążyć za myślą autora. Moim zdaniem nie jest to lektura do snu, bardziej do kubka kawy – wymaga skupienia i refleksji. Oby zaprowadziła nas tam, gdzie chce Bóg, o którym autor mówi w sposób, który chłonęłam jak gąbka.

Magdalena Urbańska

DODAJ OPINIE

OPINIE KLIENTÓW

Opinie o produkcie (0)

Przypomnimy Ci, kiedy produkt będzie dostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • Logo Marianum Travel
  • SPM logo
  • BiblioNetka
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
Szukam Ciebie od świtu. O sztuce osobistej wrażliwości i rozeznawania

Amedeo Cencini

OPIS

„Bez trudu serca niemożliwe jest rozeznawanie myśli”, pisał św. Barsanufiusz z Gazy. Mimo to współcześnie kształtowanie wrażliwości zdaje się niemal zapomnianym elementem osobistej formacji. Dostrzegając tę lukę, wieloletni duszpasterz, terapeuta i wykładowca, ojciec Amedeo Cencini (ur. 1948), podejmuje refleksję nad tym, jak zadbać o kształtowanie własnej wrażliwości. Odsłania przy tym jej tajemnice i pokazuje wpływ, jaki wywiera na nasze codzienne decyzje, postawy oraz te najistotniejsze życiowe wybory. Warto podjąć ten trud, bo jeśli pracujemy nad wrażliwością, budujemy dom na solidnym fundamencie, a kształtowanie nie tylko przekonań, ale i uczuć, które nadają życiu ciepło i barwę, jest wysiłkiem zadowalającym jak nic innego.



SPIS TREŚCI

Przedmowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5
Wprowadzenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11

WRAŻLIWOŚĆ: ENERGIA I ŹRÓDŁO ENERGII . . . . 19
Różne interpretacje. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 21
Definicja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 24
Duch Święty – wrażliwość Boga . . . . . . . . . . . . . . . 47

ACCENDE LUMEN SENSIBUS: GRANICE SERCA. . . 51
Zmysły i ich funkcja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 53
Od bulimii do atrofii. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 58
Od używania do nadużywania zmysłów. . . . . . . . . . . 60
Odpowiedzialni za nasze zmysły . . . . . . . . . . . . . . . 62

„WOŃ OWIEC”: OD ZMYSŁÓW DO ODCZUĆ. . . . . 65
Ciało jest „mądre” (i mówi prawdę). . . . . . . . . . . . . . 68
Odczucie nie oznacza działania. . . . . . . . . . . . . . . . 72
Odczucie nie wystarczy, jednak zasługuje na uwagę . . . . 73
Wychowywanie odczuć . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 76
Utrzymywanie się odczuć. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 82
Odczucia i niespójność. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 83

EMOCJE, CZYLI KOLORY ŻYCIA. . . . . . . . . . . . . 85
Człowiek z wosku (albo z lodu). . . . . . . . . . . . . . . . 87
Mozart i ta okropna szklana ściana. . . . . . . . . . . . . . 88
Natura mieszana i dwuznaczna. . . . . . . . . . . . . . . . 92
Formowanie emocji. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 98
Franciszek i szczery uścisk. . . . . . . . . . . . . . . . . . 104
Jan i wymuszony uścisk . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 106

UCZUCIA, CZYLI ŻAR ŻYCIA. . . . . . . . . . . . . . 109
Emocje przekształcane w działanie. . . . . . . . . . . . . 111
Dużo emocji, mało uczuć . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 115
Kierowanie uczuciami (począwszy od emocji). . . . . . . 116
Kształtowanie uczuć. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 126

WIĘZI UCZUCIOWE, CZYLI ŻYCIOWE PASJE. . . . 133
Koncepcja. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 136
Geneza i dynamika . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 141

POCIESZENIE I STRAPIENIE. . . . . . . . . . . . . . . 155
Różnorodność i prawda więzi uczuciowych. . . . . . . . 157
Pocieszenie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 158
Strapienie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 171

ROZEZNAWANIE I DECYDOWANIE,
RYZYKO I FATALIZM. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 181
Od wrażliwości do rozeznawania (i odwrotnie). . . . . . 184
Wrażliwość i etapy procesu decyzyjnego . . . . . . . . . . 186

DOROSŁY W WIERZE.
ROZEZNAWANIE I WYBÓR . . . . . . . . . . . . . . . 203
Poszukujący . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 205
Szukanie Boga. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 212
Wolność sumienia: punkt wyjścia czy punkt docelowy?. 222

ZAKOŃCZENIE. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 233

FRAGMENT KSIĄŻKI

Teksty ojca Amedeo Cenciniego są niczym wino na weselu w Kanie, o którym ewangeliczny starosta weselny powiedział: „Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory” (J 2, 10). Kiedy czytamy jego książki, natrafiamy na tematy poruszane już przy innej okazji, a jednak zawsze wydają się one świeże i nowe. Dotyczy to, przynajmniej częściowo, również treści zawartych w tym tekście, gdyż dwa tytułowe zagadnienia znajdziemy w innych publikacjach tego autora. Gdy idzie o zapowiadaną w tytule wrażliwość, nie musimy daleko cofać się w czasie, bo oto już w 2012 roku Cencini wydał obszerną pracę o prowokacyjnym tytule: Czy straciliśmy zmysły? W poszukiwaniu wrażliwości opartej na wierze. To samo można powiedzieć o temacie rozeznawania. Jako przykład przypomnę
tylko publikację o rozeznawaniu powołania zatytułowaną Historia własnego życia: miejsce dla tajemnicy. Wskazówki dla
rozeznających powołanie.
Jaki jest zatem powód powrotu do kwestii wnikliwie już omówionych? Sam Cencini podaje dwa: pierwszy o charakterze
negatywnym, o którym autor pisze na samym początku, a mianowicie „zasadnicza marginalizacja w naszych programach
formacyjnych dwóch rzeczywistości tak ważnych zarówno w wymiarze psychologiczno-antropologicznym, jak i duchowo-teologicznym”, wrażliwości i rozeznawania; drugi powód, tym razem pozytywny, dotyczy ścisłej zależności
między obydwoma zagadnieniami.
Cencini zauważa z krytyczną wnikliwością:
Wystarczy zapoznać się z Ratio institutionis sacerdotalis (ma ją prawie każda diecezja, seminarium czy zgromadzenie), chociażby tą opublikowaną ostatnio przez watykańską dykasterię. Każda z nich została starannie opracowana i proponuje formację możliwie
najpełniejszą, a zobaczymy, że nie znajdziemy tam ani śladu tego aspektu ludzkiej rzeczywistości. Okazuje się zatem, że jesteśmy mało... wrażliwi na kształtowanie wrażliwości!
Wydaje się, że Cencini nie jest w tym przekonaniu odosobniony. Przychodzi na myśl przemówienie papieża Franciszka wygłoszone do blisko dwóch tysięcy kapłanów i seminarzystów uczących się w rzymskich kolegiach kościelnych podczas spotkania, które odbyło się 16 marca 2018 roku. Język Ojca Świętego jest potoczny, wręcz intymny. Seminarzyście, który poprosił o radę, jak „dobrze rozeznawać na przestrzeni życia”, papież Franciszek przypomniał o działaniu Ducha Świętego, który wspiera i pomaga w rozeznawaniu, i zauważył:
Wielu, wielu księży, mówię to z nadzieją, troską i miłością,
wielu księży żyje dobrze, w łasce Bożej, ale tak
jakby Duch Święty nie istniał. Owszem, wiedzą, że
istnieje Duch Święty, ale nie ma On przystępu do ich
życia. Ważnym elementem rozeznawania jest zrozumienie,
co czyni we mnie Duch, co czyni wrogi duch
i co czyni mój duch.
Innym powodem, dla którego Cencini wraca do poruszanych już wcześniej tematów, jest chęć „zrozumienia i zgłębienia znaczenia relacji między wrażliwością i rozeznawaniem”. Wydaje mi się, że właśnie ukazanie tej zależności i jej podkreślenie stanowi jedną z największych zalet książki, którą czytelnik trzyma w swoich rękach.
Jej tytuł to werset Psalmu 63: Szukam Ciebie od świtu. Ojciec Luis Alonso Schökel mówił, że psalm ten posiada cielesną gęstość. Wszystkie czasowniki użyte w tym lirycznym wyznaniu ufności wiążą się z ciałem i jego podstawowymi funkcjami i zmysłami:
Przebudzenie o świcie, pragnienie i cierpienie, nasycenie, schronienie w cieniu, spoczynek, kontemplacja, mówienie, podnoszenie rąk, objęcie kogoś, dotyk dłoni... Zmysły funkcjonują właściwie, nawet jeśli wykraczają poza to, co odczuwalne i służą jako symbole doświadczeń duchowych.
Cencini podkreśla radość z dostrzeżenia w sobie o poranku świeżego pragnienia oglądania oblicza Boga, „właściwego temu, kto oczekiwał Pana «bardziej niż strażnicy świtu» (por. Ps 130, 6), aby przebywać z Nim, karmić się Jego Słowem i podziwiać Jego piękno”, czego pozbawiony jest ten, kto nadużywał swoich zmysłów.
Wrażliwość i rozeznawanie stanowią zatem dwa bieguny całej refleksji, a może lepiej powiedzieć: wzajemna zależność między wrażliwością i rozeznawaniem. „Podejmujemy decyzje w oparciu o to, co rozum, serce i wola pozwalają nam dostrzec jako godne pożądania i dobre, w sposób świadomy lub podświadomy”, pisze Cencini, z drugiej strony zaznaczając, że „jakość rozeznawania wiąże się z jakością wrażliwości, w której ma początek”. Przywołuje przy tym apoftegmat ojców pustyni, który zawiera naukę niezwykle wartościową nie tylko w kontekście rozeznania duchowego. Pisze: „Mówili oni, aby nie tylko je [myśli – przyp. red.]
znosić, ale także zadać im pytanie: «Skąd jesteście? Jesteście po naszej stronie czy też po stronie naszych wrogów?». Ta zasada znajduje się w zbiorze powiedzeń ojców pustyni. Zainspirowana Orygenesem i powtórzona przez Ewagriusza z Pontu, pojawia się również w Żywocie św. Antoniego Wielkiego napisanym przez św. Atanazego Aleksandryjskiego i w innych miejscach.
Idea wyrażona w tej opowiastce mówi, że pierwszą przestrzenią, do której należy zwrócić się z rozeznawaniem, jest własne serce. To we własne serce powinniśmy się odważnie zagłębić, nie unikając trudu. Rozeznawanie serca zakłada duży wysiłek. Barsanufiusz z Gazy, inny z ojców pustyni, pisał, że „bez trudu serca niemożliwe jest rozeznawanie myśli”, i dalej: „Proszę zatem Boga, aby ci go udzielił. Twoje serce trochę się natrudzi i Bóg ci go udzieli... Kiedy Bóg obdarzy cię łaską tego daru, będziesz dzięki Jego Duchowi, modlitwie świętych i trudowi serca, zawsze odróżniał jedne myśli od drugich”. To od serca i w sercu, które jest korzeniem istnienia,
zaczyna się rozeznawanie.
Dwa tematy, wrażliwości i rozeznawania, są zatem nie tylko zewnętrznie splecione, ale nawzajem się warunkują. Warto tutaj przywołać to, co Cencini pisze, omawiając etapy procesu decyzyjnego: rozeznawanie jest „zjawiskiem pociągania wrażliwości, które przybiera na sile w tej mierze, w jakiej człowiek potwierdza przez wybory i działanie to, co umysł uznał za słuszne, a serce rozpoznało jako fascynujące”.
Na wspomnianym już spotkaniu papieża Franciszka z seminarzystami i klerykami rzymskich uczelni Ojciec Święty wskazał dwa warunki autentyczności rozeznawania: musi być prowadzone na modlitwie, a także być konfrontowane z towarzyszem:
Świadkiem bliskim, który nie mówi, ale słucha, a potem ukierunkowuje. Nie rozwiązuje [problemu], ale mówi: weź pod uwagę to, weź pod uwagę to, weź pod uwagę to... Wydaje się, że nie jest to dobry pomysł z tego powodu, a ten tak... Przemyśl to i sam zdecyduj!
Papież przypomniał też dwa ewangeliczne wzory rozeznawania: apostoła Piotra podczas jego spotkania z setnikiem Korneliuszem oraz spotkanie Filipa z etiopskim dworzaninem. Z pomocą ojca Cenciniego przykłady można by mnożyć; w tej książce cofa się on do początków historii zbawienia i rozmowy Boga z Adamem po grzechu pierworodnym, kiedy Stwórca kieruje do człowieka pytanie: „Gdzie jesteś?” (Rdz 3, 9).
Jest to zasadniczy element każdego rozeznawania, komentuje Cencini, ponieważ Bóg „już wie, gdzie znajduje się człowiek, ale chce, żeby sam człowiek zdał sobie z tego sprawę, innymi słowy: zapytał siebie o to, co ma w sercu, co jest w centrum jego życia”.
Rozważając te zagadnienia, znajdujemy się w samym centrum klasycznej tradycji rozeznawania. Święty Jan Klimak stwierdza lapidarnie: „z rozróżniania pochodzi przenikliwość (diòrasis), a z tej – przewidywanie (proòrasis)”. Innymi słowy, tylko dzięki rozeznawaniu możemy wyraźnie zobaczyć własne życie i świadomie wybierać, co stanie się jego częścią.
Papież Franciszek często powtarza, że nasz czas jest czasem rozeznawania, że Kościół trzeciego tysiąclecia musi być Kościołem rozeznawania. Pod warunkiem jednak, jak mówi Amedeo Cencini, że rozeznawanie będzie rozumiane jako styl życia, jako zwykły sposób wzrastania w wierze przez każdego wierzącego.
+ Marcello Semeraro,
biskup Albano

Przeczytaj dłuższy fragment „Szukam Ciebie od świtu” »

Sklep internetowy Shoper.pl