Książki
18.9
PLN
Listy do dobrego Samarytanina
Listy do dobrego Samarytanina
tłum: Barbara Durbajło
wydawnictwo: Promic
rok wyd.: 2016
ISBN: 978-83-7502-613-9
oprawa: miękka
format: 114 x 190 mm
liczba stron: 104
Ocena:
(Ilość ocen: 2)
Cena: 18,90 zł

Dane techniczne

wydawnictwo Promic
rok wyd. 2016
ISBN 978-83-7502-613-9
oprawa miękka
format 114 x 190 mm
liczba stron 104

Pełne niepokoju, pytań i przedziwnej ufności, przejmujące i zastanawiające listy pisane przez człowieka do Boga. Dlaczego Pan wybiera właśnie nas, dlaczego przekracza próg naszego domu i jak dobry Samarytanin pochyla się nad nami? Co dzieje się z człowiekiem, który doświadcza takiego spotkania? Książka, która zmusza do głębokich przemyśleń, ubogaca i umacnia, napisana znakomitym, wciągającym stylem.

DRUKUJ OPIS

Od autora . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7
Na progu. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 9
W drodze. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 12
Przy stole . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 15
U wezgłowia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 18
U notariusza. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 20
Nocą. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 24
W piwnicy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 28
Na bruku. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 32
Na horyzoncie. . . . . . . . . . . . . . . . . . 36
Coraz więcej. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 41
W wieży. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 45
Na planie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 49
W ramionach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 55
Ulicami. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 59
Zaprowadzony porządek . . . . . . . . . . . . 63
Kawałek po kawałku . . . . . . . . . . . . . . 67
W kawałkach. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 71
Pod dachem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 74
Na uboczu. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 79
Coraz dalej. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 83
Na wozach. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 86
Pod ciosami. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 91
Odrzucony. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 93
Na krańcach czasu. . . . . . . . . . . . . . . . 97
W dwudziestej piątej godzinie. . . . . . . . 101

Panie.
Z całym respektem, jaki jestem Ci winien, mam jednak wrażenie, że się dałem podejść. Może dałem się nabrać, bo cała sytuacja przerastała kogoś tak prostego i naiwnego jak ja.
Jeśli nawet w pierwszej chwili skrzywiłem się na Twój widok, kiedy tak obładowany zjawiłeś się u mnie, chwilę później byłem dumny z powodu Twojego spojrzenia, które na mnie spoczęło, z powodu słów, które do mnie rzekłeś…
Byłeś sympatyczny. Mówiłeś spokojnie i rozumiałem, co mówisz. To było jasne, proste. Przy każdym Twoim słowie jakby coś się we mnie otwierało i rozjaśniało, niczym jaskinia, którą nagle oświetlała lampa i która nabierała szlachetności.
Czy naprawdę dałem się oszukać?
Z punktu widzenia czysto finansowego, najpierw pomyślałem, że dobrze sobie poradziłem. W każdym razie jeśli chodzi o stosunek jakości do ceny. Nie mogłem sprawdzić, co jest w środku, ale sakiewka prezentowała się nie najgorzej. A kiedy noc dobiegała kresu i nastawał jasny świt, dałeś mi dwa denary, które tak miło dźwięczały, a ja już myślałem o następnych.
Trudno… mój chleb tamtego wieczoru nie był najświeższy. Najpierw myślałem, że tego nie zauważyłeś. Jadłeś go z apetytem, jakby to była nowa manna dla tych, co przemierzają pustynię. Zapłaciłeś na niego dwa razy tyle, ile kosztuje w piekarni w naszej dzielnicy; zarobiłem na tym; wszystko było w jak najlepszym porządku.
A moje wino… W końcu to nie moja wina, że moja piwnica jest za wilgotna i nie nadaje się dla bukłaków ze starych skór. (Moje wino, nie mogę go zbyt długo trzymać, ale co mogę na to poradzić?) A jednak wypiłeś je, to moje żałosne wino. Poprosiłeś o dolewkę. A moja twarz jaśniała, gdy widziałem, jak niewiele trzeba byś czuł się szczęśliwy.

Przeczytaj dłuższy fragment „Listów do dobrego Samarytanina” »

Są książki po które mogłabym sięgać przez cały rok, o każdej porze dnia i nocy. To specjalne pozycje literackie, trudne do polecenia, bo też i ich tematyka jest specjalna. Jedni zaczytują się w tego typu publikacjach, inni nie zerkają nawet na nie jednym okiem. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy... Dziś pragnę wam przedstawić taki właśnie egzemplarz. Chociaż niepozorny, zawiera mnóstwo wartościowych słów.

Listy do dobrego Samarytanina, to ważna dla mnie książka. Niniejsza publikacja wywarła na mnie ogromne wrażenie, a przecież na co dzień czytam zupełnie coś innego. W przypadku dzieła Luisiera przepadłam na całego. Nie mam tutaj do czynienia z żadną sensacją, fantastyką. Nie znajdziemy w tej książce wymyślnych bohaterów, którzy walczą na śmierć i życie, zmagają się z miłosnymi problemami, czarują i machają różdżkami. Jak sam tytuł wskazuje, odnajdziemy w książce listy, ale nie takie całkiem zwyczajne... bo pisane przez człowieka do Boga. Nie ma w tym nic dziwnego? Może i tak. Niemniej, listy te są pełne niepokoju, przejmujące i skłaniające do przemyśleń. Warto podczas lektury zasiąść w ciszy, spokoju, aby całkowicie skupić się na napisanych słowach. Wtedy czytanie Listów do dobrego Samarytanina będzie miało prawdziwy sens.

Nie, musiałeś zatrzymać się u mnie! "Wybrałeś" mnie.

Dzięki tej niewielkiej książeczce wzmocniłam swoją więź z Bogiem. Zastanowiłam się nad pewnymi sprawami, wyciągnęłam wnioski. Odpowiedziałam sobie na wiele, wiele pytań, które po prostu mnie nurtowały. Myślę, że każda osoba czytająca Listy znajdzie tutaj wyjaśnienia zagadnień, które są wątpliwością dla zwykłego chrześcijanina. Dlaczego ja? Czemu tak się stało? Czy Bóg mnie wybrał?

Książka została napisana językiem prostym, łatwym w odbiorze. Nie miałam żadnych problemów z przyswojeniem sensu publikacji. Na plus z pewnością zasługuje podejście autora do czytelnika. Guy Luisier nie stara się nas wychowywać, do czegokolwiek przekonywać. Nie używa również tonu rozkazującego, co nie ukrywam, pozytywnie mnie zaskoczyło. To już druga jego książka, zajmująca w mojej biblioteczce zaszczytne miejsce. Niniejszą pozycję literacką warto mieć u siebie i sięgać po nią, kiedy tylko poczujecie taką potrzebę.

Angelika Musiał

DODAJ OPINIE

OPINIE KLIENTÓW

Opinie o produkcie (0)

Przypomnimy Ci, kiedy produkt będzie dostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • BiblioNetka
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
  • Logo Marianum Travel
  • SPM logo
Listy do dobrego Samarytanina

Guy Luisier

OPIS

Pełne niepokoju, pytań i przedziwnej ufności, przejmujące i zastanawiające listy pisane przez człowieka do Boga. Dlaczego Pan wybiera właśnie nas, dlaczego przekracza próg naszego domu i jak dobry Samarytanin pochyla się nad nami? Co dzieje się z człowiekiem, który doświadcza takiego spotkania? Książka, która zmusza do głębokich przemyśleń, ubogaca i umacnia, napisana znakomitym, wciągającym stylem.



SPIS TREŚCI

Od autora . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7
Na progu. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 9
W drodze. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 12
Przy stole . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 15
U wezgłowia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 18
U notariusza. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 20
Nocą. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 24
W piwnicy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 28
Na bruku. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 32
Na horyzoncie. . . . . . . . . . . . . . . . . . 36
Coraz więcej. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 41
W wieży. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 45
Na planie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 49
W ramionach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 55
Ulicami. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 59
Zaprowadzony porządek . . . . . . . . . . . . 63
Kawałek po kawałku . . . . . . . . . . . . . . 67
W kawałkach. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 71
Pod dachem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 74
Na uboczu. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 79
Coraz dalej. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 83
Na wozach. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 86
Pod ciosami. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 91
Odrzucony. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 93
Na krańcach czasu. . . . . . . . . . . . . . . . 97
W dwudziestej piątej godzinie. . . . . . . . 101

FRAGMENT KSIĄŻKI

Panie.
Z całym respektem, jaki jestem Ci winien, mam jednak wrażenie, że się dałem podejść. Może dałem się nabrać, bo cała sytuacja przerastała kogoś tak prostego i naiwnego jak ja.
Jeśli nawet w pierwszej chwili skrzywiłem się na Twój widok, kiedy tak obładowany zjawiłeś się u mnie, chwilę później byłem dumny z powodu Twojego spojrzenia, które na mnie spoczęło, z powodu słów, które do mnie rzekłeś…
Byłeś sympatyczny. Mówiłeś spokojnie i rozumiałem, co mówisz. To było jasne, proste. Przy każdym Twoim słowie jakby coś się we mnie otwierało i rozjaśniało, niczym jaskinia, którą nagle oświetlała lampa i która nabierała szlachetności.
Czy naprawdę dałem się oszukać?
Z punktu widzenia czysto finansowego, najpierw pomyślałem, że dobrze sobie poradziłem. W każdym razie jeśli chodzi o stosunek jakości do ceny. Nie mogłem sprawdzić, co jest w środku, ale sakiewka prezentowała się nie najgorzej. A kiedy noc dobiegała kresu i nastawał jasny świt, dałeś mi dwa denary, które tak miło dźwięczały, a ja już myślałem o następnych.
Trudno… mój chleb tamtego wieczoru nie był najświeższy. Najpierw myślałem, że tego nie zauważyłeś. Jadłeś go z apetytem, jakby to była nowa manna dla tych, co przemierzają pustynię. Zapłaciłeś na niego dwa razy tyle, ile kosztuje w piekarni w naszej dzielnicy; zarobiłem na tym; wszystko było w jak najlepszym porządku.
A moje wino… W końcu to nie moja wina, że moja piwnica jest za wilgotna i nie nadaje się dla bukłaków ze starych skór. (Moje wino, nie mogę go zbyt długo trzymać, ale co mogę na to poradzić?) A jednak wypiłeś je, to moje żałosne wino. Poprosiłeś o dolewkę. A moja twarz jaśniała, gdy widziałem, jak niewiele trzeba byś czuł się szczęśliwy.

Przeczytaj dłuższy fragment „Listów do dobrego Samarytanina” »

Sklep internetowy Shoper.pl