Książki
22.9
PLN
Jak być świętym? O powierzeniu się Bożej Opatrzności
Jak być świętym? O powierzeniu się Bożej Opatrzności
tłum: Mira Majdan
wydawnictwo: Promic
rok wyd.: 2018
ISBN: 978-83-7502-674-0
oprawa: miękka
format: 125 x 196 mm
liczba stron: 216
Ocena:
(Ilość ocen: 0)
Cena: 22,90 zł

Dane techniczne

wydawnictwo Promic
rok wyd. 2018
ISBN 978-83-7502-674-0
oprawa miękka
format 125 x 196 mm
liczba stron 216

Niepokoi, bo stawia wymagania, niczym echo z Apokalipsy św. Jana: „Obyś był zimny albo gorący!" (3,15). To książka dla tych, którzy zapragnęli rozpalić się Bożą miłością, ale boją się, że świętość ich przerasta. A świętość to zdaniem Kreefta całkowite zdanie się na Boga, ale nie oznacza to biernego podporządkowania. Nie, to trudna i żmudna praca, aktywność w życiu duchowym, rozumienie, czym jest grzech, umiejętność rozeznawania emocji i uczuć. Żywy, prosty język i znakomity styl narracji to niewątpliwe atuty tej bardzo inspirującej książki. 

 

Peter Kreeft (ur. 1937 r.) jest doktorem filozofii, wykładowcą uniwersyteckim i jednym z najbardziej uznanych współczesnych pisarzy katolickich. Wydał wiele bestsellerowych książek na temat religii, duchowości, teologii i filozofii chrześcijańskiej. Kilkanaście z nich ukazało się w języku polskim, m.in. "Miłość silniejsza niż śmierć" (2019). 

DRUKUJ OPIS

Rozdział 1
Dziesięć powodów, żeby przeczytać tę książkę. . 7
Rozdział 2
Idea radykalnie zmieniająca życie. . . . . . . . . 21
Rozdział 3
Dlaczego ta idea wcale nie jest tak absurdalna, jak się zrazu wydaje. . . . . . . . 28
Rozdział 4
Niepodważalny dowód logiczny tej prawdy . . . 33
Rozdział 5
Jak ta prawda zmienia twoje życie . . . . . . . . . 40
Rozdział 6
Bóg jako twój Guru. . . . . . . . . . . . . . . . . . 44
Rozdział 7
Jak Opatrzność czyni to, co wydaje się niemożliwe . . . . . . . . . . . . . . 53
Rozdział 8
Wiara i rozum – czy możemy wierzyć w to, czego nie rozumiemy?. . . . . . . . . . . . . . . . 57
Rozdział 9
Dlaczego powierzenie się Bogu nie tłumi indywidualności. . . . . . . . . . . . . . 61
Rozdział 10
Gdzie znaleźć Boga
– praktykowanie obecności Bożej. . . . . . . . . 68
Rozdział 11
Pokonanie deizmu i Boga nieobecnego . . . . . . 75
Rozdział 12
Epistemologia świętości. . . . . . . . . . . . . . . 83
Rozdział 13
Rzeczy małe. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 92
Rozdział 14
Świętość jest łatwa. . . . . . . . . . . . . . . . . . 98
Rozdział 15
Metody. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 103
Rozdział 16
Wiara, nadzieja i miłość jako jeden akt. . . . . . 106
Rozdział 17
Wyjście z siebie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 111
Rozdział 18
„Miłość sama wystarcza”. . . . . . . . . . . . . . 116
Rozdział 19
Miłość i seks. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 120
Rozdział 20
Gdzie znaleźć Boga
– „sakrament chwili obecnej” . . . . . . . . . . . 122
Rozdział 21
Przyszłość . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 130
Rozdział 22
Pokój . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 136
Rozdział 23
Porażki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 138
Rozdział 24
Cierpienie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 144
Rozdział 25
Sprzeciw – nie mogę być świętym. . . . . . . . 150
Rozdział 26
Obowiązki. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 153
Rozdział 27
Aktywność i receptywność. . . . . . . . . . . . 155
Rozdział 28
Walka duchowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 159
Rozdział 29
Łaska . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 162
Rozdział 30
Oderwanie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 166
Rozdział 31
Stworzenie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 172
Rozdział 32
Tylko Bóg i ty?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 174
Rozdział 33
Modlitwa przy pracy . . . . . . . . . . . . . . . . 176
Rozdział 34
Wdzięczność. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 179
Rozdział 35
„Progresywizm” czy „konserwatyzm”?. . . . . . 183
Dodatek I
Medytacja nad relacją
pomiędzy istnieniem a wolą Bożą. . . . . . . . 187
Dodatek II
Dialog pomiędzy Nieroztropnym a Rozsądnym (dwiema częściami mojej duszy) . . . . . . . . . 194

Rozdział 1
Dziesięć powodów, żeby przeczytać tę książkę
Tytuł tej książki brzmi jak żart. Czytasz właśnie tekst Jak być świętym czyjego autorstwa? Świętej Matki Teresy?
Świętego Jana Pawła II? Świętego Franciszka z Asyżu? Nie, Petera Kreefta. Równie dobrze Pinokio mógłby napisać dziełko pod tytułem Jak być prawdomównym.
Czy chcąc dowiedzieć się, jak zostać żeglarzem, sięgniesz po książkę napisaną przez starego wilka morskiego, czy po dzieło szczura lądowego? Chcąc dowiedzieć się, jak zostać astronautą, sięgniesz po książkę doświadczonego astronauty, który ma na swoim koncie wiele lotów w kosmos, czy kogoś, kto dopiero marzy o takiej karierze? A chcąc przeczytać książkę o tym, jak zostać świętym, sięgniesz po książkę świętego, czy roztargnionego profesora filozofii?
Jeśli wybierasz to drugie, mam jeszcze prawo do użytkowania przez część wakacji domu na Florydzie, które chętnie ci odsprzedam.
Dlaczego więc warto przeczytać tę książkę?
Mam na to dziesięć odpowiedzi.
Powód nr 1
Po pierwsze, już sama moja nieudolność w praktykowaniu tego, co głoszę, będzie ci bardzo pomocna, zwłaszcza jeśli – podobnie jak ja – jesteś w tej dziedzinie początkujący. Wiem, że w mojej własnej dyscyplinie, czyli w filozofii, „eksperci” są często ostatnimi osobami, którym można zaufać. Genialni filozofowie zaś okazują się często ludźmi bliskimi szaleństwa. Geniusz i obłęd nierzadko są ściśle ze sobą związane. Jednak święci w żadnym razie nie są obłąkani; szczerze mówiąc, są oni raczej jedynymi naprawdę normalnymi ludźmi na tym świecie, ponieważ żyją w rzeczywistości, i to prawdziwej i ostatecznej – w rzeczywistości Bożej. Niezależnie od tego, co miałby do powiedzenia na ten temat jakikolwiek Sąd Najwyższy, rzeczywistość jest kreowana i definiowana nie przez Sąd Najwyższy, lecz przez Najwyższą Istotę.
Ale nawet gdy eksperci nie są obłąkani, wcale niekoniecznie są najlepszymi nauczycielami, u których mogą uczyć się początkujący. Jest to prawdą niemal w każdej dziedzinie. Niedoświadczeni szachiści skorzystają znacznie więcej z instrukcji innych początkujących lub graczy nieco bardziej zaawansowanych niż od wielkich mistrzów. Kiedy nauczyciele są początkujący, tworzą z uczniami szczególną wspólnotę, przeżywają podobne wzloty i upadki, nie zapomnieli jeszcze smaku porażek. W tej książce nie spotkasz wybitnego szefa kuchni serwującego wyrafinowany posiłek; poznasz raczej rozpaczliwie biednego włóczęgę informującego drugiego, gdzie serwują darmowe jedzenie.

Przeczytaj dłuższy fragment „Jak być świętym? »

Doktor filozofii, wykładowca uniwersytecki i pisarz katolicki – Peter Kreeft. Co może wiedzieć o byciu świętym, skoro sam jest jeszcze „w drodze”? Wyruszyłam w wędrówkę z książką "Jak być świętym?" jego autorstwa i nie żałuję drogi, którą przeszłam…
Autor w dość specyficzny sposób (jak przystało na filozofa) pisze nie tylko o świętości, ale o życiu w ogóle – budził we mnie pewne zadziwienie mówieniem wprost, bez oporów, dotykając przy tym głębi i istoty świętości oraz samego życia jako takiego. Wczytując się w jego słowa, mogłam spojrzeć na siebie, Boga i drugiego człowieka w sposób, w jaki dotychczas nie patrzyłam.

Zaczyna od prostych prawd i na nich kończy – Bóg istnieje naprawdę i czyni rzeczy niemożliwe, chce byśmy Mu się powierzali. Porusza również temat zależności między wiarą a rozumem. Demaskuje kłamstwo, iż powierzenie się Bogu tłumi w nas indywidualność.

Nie są to teoretyczne rozważania, sięgają najgłębszych pragnień i problemów, jakie spotykamy w codzienności. Gdzie znaleźć Boga, czym jest świętość i jak ją osiągnąć w codzienności matki, ojca, córki, brata, robotnika, bankowca etc.?

Spektakularny heroizm, nawet posunięty do męczeństwa, jest stosunkowo łatwy, natomiast codzienna harówka – trudna. Wielu potrafi heroicznie stawić czoło sytuacji krytycznej, niewielu jednak potrafi wykazać się ofiarną miłością na co dzień, zwłaszcza gdy nikt tego nie widzi. Str. 94

Czy świętość jest łatwa? Skąd przekonanie autora, że… tak? Do czego prowadzą wiara, nadzieja i miłość? Czym jest sakrament chwili obecnej? Co do świętości ma pokój serca, porażki, cierpienie, obowiązki czy walka duchowa?

A więc płacz. Gdyż ten sam Boski Lekarz, który przepisał ci łzy, dostarczy ci także chusteczki do ich otarcia. Nie mówi On do nas i my też nie powinniśmy mówić do siebie nawzajem: „Nie płacz, wszystko jest w porządku”. Gdyż jest to kłamstwo. On mówi: „Płacz. Jest nad czym płakać. Jeśli nie płaczesz, nie jesteś w pełni człowiekiem. Ale w swoim płaczu pamiętaj, że twoje łzy są bezcennymi klejnotami. Ofiaruj Mi je w wierze”. Str. 146

Autor bardzo trafnie i prosto porusza temat ludzkiej codzienności, wskazując na to, gdzie i jak stać się świętym – w tym czym żyjemy na co dzień. Swoimi rozważaniami udowadnia, że świętość nie jest rzeczą nieosiągalną, tylko dla wybranych. Dotyka tematu modlitwy przy pracy czy wdzięczności. Sięga do głębi ludzkiego serca, wyciągając je z prozy codzienności.

Ta książka nie jest lekturą łatwą, choć napisana jest w sposób bardzo dobry i łatwo przyswajalny. Urzekł i bardzo mocno dotknął mnie wewnętrznie dodatek do książki – dialog pomiędzy Nieroztropnym i Rozsądnym (dwiema częściami mojej duszy). Demaskuje w nim moje lęki, obawy, wątpliwości – tak jakby autor zaglądał w moją duszę i serce, odpowiadając na pytania, które się tam pojawiają.

Nie, nie poprzestawaj na czytaniu o tym. Nie przechodź od akapitu do akapitu jak chomik w kołowrotku. Raczej zatrzymaj kołowrotek i zejdź z niego. Wejdź w wieczność, nawiązując kontakt, w tej obecnej chwili, z Bogiem wiecznym, a zatem obecnym teraz. Jednym słowem, pomódl się. Str. 129

Bardzo polecam tę lekturę, nie tylko na Adwent. Uczmy się świętości tu i teraz. Ona jest również dla nas!

Magdalena Urbańska

Zastanawiałeś się kiedyś jak być świętym?
A może z podziwem czytałeś życiorysy świętych
i błogosławionych osób zauważając jak bardzo ci do nich daleko?

Peter Kreeft w swojej książce „Jak być świętym?” zaskoczył mnie prostym

i konkretnym stwierdzeniem, że „świętość JEST ŁATWA”!
Zastanawiasz się jak to możliwe skoro tak wiele osób (w tym JA!)
uważa, że nigdy nie będą świętymi? Bo popełniają tak wiele grzechów,
bo nie robią nic wielkiego, itp., itd.
Większość z nas przecież żyje tak „po prostu”, tak zwyczajnie.
Codziennie wstajemy, jemy śniadanie, pracujemy, uczymy się,
spotykamy ze znajomymi, oddajemy się naszym pasjom…
gdzie tu jest czas na świętość?

Jak przekonuje nas autor świętość jest prosta, bo nie musisz wiedzieć wielu rzeczy, nie musisz czynić wielu rzeczy, nie musisz także dokonywać wielu rzeczy,
ani opanowywać ogromnej ilości technik. Jest prosta bo nie wymaga od nas
zbyt wiele, poza jednym – byciem wytrwałym w naszej codzienności.

Wykonywanie porannego śniadania dla dzieci, zrobienia kanapek
do pracy mężowi, wyniesienie śmieci, kiedy prosi o to żona,
może znaczyć o wiele więcej niż pomoc tysiącom ludzi.
Ważne jest, aby w tym co czynisz była miłość!

To co czyni nas świętym to chwila obecna!
To właśnie w tym momencie przez bycie cierpliwym i uprzejmym w pracy,
przez uśmiechnięcie się i telefon do przyjaciela, przez sumienne wykonanie zadania domowego czy naukę na kolokwium – JESTEŚMY ŚWIĘTYMI!

Ważne, abyś uświadomił sobie, że ani przeszłość, która jest martwa,
ani przyszłość, która jeszcze się nie narodziła nie ma tak wielkiego znaczenia
...jak TU i TERAZ!
Tylko w tym momencie możesz uczynić mały krok ku wielkiej sprawie.

Z całego serca polecam Ci książkę „Jak być świętym?” z której dowiesz się
o wiele więcej praktycznych rzeczy.
Książkę, która pozwoli Ci stawiać pierwsze kroki ku świętości!

Monika Wydra

Święty...kim jest? Kiedy dzieci słyszą to słowo, przeważnie kojarzą je z figurą lub obrazem w kościele i postacią tak odległą w czasie i przestrzeni, że bardziej bliską niebu niż ziemi. Gdy dorastamy i zaczynamy powoli poznawać historię osób uznanych za błogosławione czy święte, nasze podejście to tematu zmienia się i przybliża osoby znane z książek i fresków.
Okazuje się, że byli to zwyczajni ludzie, żyli w społeczeństwie, pracowali, nawet zdarzało im się grzeszyć. Taka wiadomość uderza w nas, ale nadal raczej nie myślimy o tym, że i my sami moglibyśmy próbować osiągnąć jakikolwiek poziom świętości. Tymczasem w naukach Kościoła katolickiego świętość oznacza możliwość wejścia do Nieba i ujrzenia Boga, a więc, czy tylko ci, uznani oficjalnie tutaj na ziemi za świętych mają taką szansę? Autor przekonuje nas, że my również jesteśmy w stanie tego dokonać, że świętość, jako stan, jest możliwy do osiągnięcia przez każdego człowieka, a droga, którą obieramy w swoim ziemskim życiu prowadzi nas do tego celu w bardzo prosty sposób.

Ostatecznie ludzie dzielą się tylko na dwie kategorie tych, którzy mówią Bogu "Bądź wola Twoja i tych, do których Bóg powie na końcu "Bądź wola twoja". To my dokonujemy wyboru...
[...]

Wybór Boga, powierzenie się Bożej Opatrzności to odniesienie do słów "bądź wola Twoja". Pełne zaufanie do woli Kogoś, kto czuwa, a przede wszystkim uwierzenie, że to, czego On naucza jest właściwe, że ten słynny Dekalog, to nie tylko kamienna pamiątka starych czasów, a siedem grzechów, to nie bat Kościoła, lecz przesłanie i przepis na najlepsze życie, jakie można tutaj na ziemi mieć. Pełne spokoju wewnętrznego i radości, płynącej z głębi serca. Do tego modlitwa, którą autor nazywa pępowiną łączącą nas na co dzień z Bogiem, swoiste nastawienie się na "Bożą częstotliwość" i słuchanie tego, co chce nam przekazać.
[...]
Oczywiście zdarzają się nam porażki i potknięcia, ale i one mają swoje uzasadnienie. Gdybyśmy nie błądzili, łatwo popadlibyśmy w pychę, którą Bóg uznaje za najgorszy grzech przed wszystkimi. Pławienie w swoich sukcesach i zadufanie w sobie to łatwiejsza droga, ale nie w tym kierunku, który nam sprzyja... Każdy z popełnionych błędów można naprawić, żałować za nie, okazać skruchę i prosić o wybaczenie, jest jednak jeden - ostateczne odrzucenie Bożej miłości i miłosierdzia, o którym autor pisze w kategoriach największej życiowej porażki.
Podpowiada nam, że najważniejszy jest pierwszy centymetr tej drogi, prowadzącej do świętości, bo najbardziej istotny jest przecież jej wybór. Same metody i sposób jej pokonania to zaufanie i pozwolenie się prowadzić samemu Przewodnikowi. Jakie czekają nas przeszkody, o tym dowiemy się z tej książki i o tym, że właściwie wszystkie są całkiem łatwe do pokonania, bo powtarzając za świętą Teresą"Bóg sam wystarcza".
"Dostosowanie naszej woli do woli Boga jest dostosowaniem siebie do rzeczywistości, do istnienia, gdyż wolą Bożą jest istnienie. Jego Dziesięć Przykazań to dziesięć dróg bycia rzeczywistym zamiast nierzeczywistym (...) A wszystkie dziesięć zawiera się w jednym słowie "Bądź"!

"Dlatego musimy być święci, Być świętym znaczy istnieć, być nieświętym znaczy nie istnieć. A więc istniej!"
Brzmi, jak parafraza pewnego, krążącego od lat powiedzenia na temat obecności na portalu społecznościowym. Tymczasem w tym przypadku chodzi o znacznie bardziej ważne "zaistnienie"...

Iwona Daniel

[...]
Świętość to zdaniem Kreefta całkowite zdanie się na Boga, ale nie oznacza to biernego podporządkowania. Nie, to trudna i żmudna praca, aktywność w życiu duchowym, rozumienie, czym jest grzech, umiejętność rozeznawania emocji i uczuć.

To innymi słowy ciągła praca nad sobą, świadome kroczenie przez każdy dzień, dokonywanie osobistych wyborów, nie płynięcie z nurtem a kroczenie pod stromą i wymagającą górę.
Krok za krokiem, będąc świętymi w rzeczach zwykłych, małych, przyziemnych.

Peter Kreeft, zaczyna książkę wstępem bardzo przewrotnym, bowiem sam świętym nie jest, dlaczego bowiem powinniśmy czytać książkę kogoś, kto tak jak my boryka się ze słabościami własnego ja i codzienności. Dlaczego mamy słuchać wypowiedzi i rozważań kogoś, kto błądzi tak jak każdy z nas.

Mnie przekonał pierwszym swoim twierdzeniem:
"Eksperci... wcale niekoniecznie są najlepszymi nauczycielami, u których mogą uczyć się początkujący. Jest to prawdą niemal w każdej dziedzinie. Niedoświadczeni szachiści skorzystają znacznie więcej z instrukcji innych początkujących lub graczy nieco bardziej zaawansowanych niż od wielkich mistrzów. Kiedy nauczyciele są początkujący, tworzą z uczniami szczególną wspólnotę, przeżywają podobne wzloty i upadki, nie zapomnieli jeszcze smaku porażek. W tej książce nie spotkasz wybitnego szefa kuchni serwującego wyrafinowany posiłek: poznasz raczej rozpaczliwie biednego włóczęgę informującego drugiego, gdzie serwują darmowe jedzenie."
Takiej lektury sama potrzebowałam, jak trudno czytać przykłady świętych, kiedy samemu jest się tak daleko od ich ideału. Autor jest doktorem filozofii, wykładowcą uniwersyteckim i jednym z najbardziej uznanych współczesnych pisarzy katolickich.
Język jest filozoficzny, dla mnie (jako zmęczonej mamy po całym dniu z trójką dzieci) czasami trudny, specyficzny. Jednak kiedy zasiadałam do lektury w niedziele, ze świeżym umysłem, płynęłam przez kolejne stronice, zupełnie nie odczuwając mijających rozdziałów. Autor jest bardzo bezpośredni, nie owija w bawełnę, pisze wprost i podsuwa nam bardzo trafne oraz celująco dobrane przykłady czy też tłumaczenia. Filozof dociera do istoty spraw i do samego dna, nie pisząc jednie o powierzchowności tematu. Tłumaczy nam wszystko jak rodzic dziecku albo jak chłop krowie na granicy.

To z kolei rzuca, inne, nowe światło na nas samych, stajemy obok i zaczynamy myśleć o kwestiach, jakie do tej pory nie przyszły nam nawet do głowy. Choćby dla tego poznania siebie samych i wejrzenia w swoje wnętrze, warto sięgnąć po tę lekturę. Zasadniczo nie stoi nic na przeszkodzie zajrzeć do swojego serducha, nawet jeżeli Bóg nam nie po drodze...
Autor porusza proste prawdy naszej wiary i egzystencji. Dotyka naszej codzienności a nie wydumanych i teoretycznych obszarów. Pokazuje, że czasem heroizm i wielkie męczeństwo są nawet łatwiejsze do przejścia niż trudna, mozolna, nieustannie ta sama codzienna rzeczywistość, zwłaszcza jeżeli poświęcenie danego człowieka jest wiadome tylko jemu i Bogu. Autor wyciąga świętość z szarości każdego dnia, każdego z nas czy jesteś matką, ciotką, dzieckiem, budowlańcem, marynarzem czy urzędnikiem lub prezydentem.
Świętość jest dla każdego, uczmy się jej, wejdźmy na jej drogę, odważnie i z uśmiechem na ustach oraz miłością w sercu, z wiarą i nadzieją, która nie może zgasnąć.
To co czyni nas świętym ta chwila, tu i teraz! Każda obecna sekunda to maleńka kropla, która składa się na wielki ocean. Wartościowa, mądra i godna polecania książka.

Magdalena Kus

DODAJ OPINIE

OPINIE KLIENTÓW

Opinie o produkcie (0)

Przypomnimy Ci, kiedy produkt będzie dostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • Logo Marianum Travel
  • SPM logo
  • BiblioNetka
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
Jak być świętym? O powierzeniu się Bożej Opatrzności

Peter Kreeft

OPIS

Niepokoi, bo stawia wymagania, niczym echo z Apokalipsy św. Jana: „Obyś był zimny albo gorący!" (3,15). To książka dla tych, którzy zapragnęli rozpalić się Bożą miłością, ale boją się, że świętość ich przerasta. A świętość to zdaniem Kreefta całkowite zdanie się na Boga, ale nie oznacza to biernego podporządkowania. Nie, to trudna i żmudna praca, aktywność w życiu duchowym, rozumienie, czym jest grzech, umiejętność rozeznawania emocji i uczuć. Żywy, prosty język i znakomity styl narracji to niewątpliwe atuty tej bardzo inspirującej książki. 

 

Peter Kreeft (ur. 1937 r.) jest doktorem filozofii, wykładowcą uniwersyteckim i jednym z najbardziej uznanych współczesnych pisarzy katolickich. Wydał wiele bestsellerowych książek na temat religii, duchowości, teologii i filozofii chrześcijańskiej. Kilkanaście z nich ukazało się w języku polskim, m.in. "Miłość silniejsza niż śmierć" (2019). 



SPIS TREŚCI

Rozdział 1
Dziesięć powodów, żeby przeczytać tę książkę. . 7
Rozdział 2
Idea radykalnie zmieniająca życie. . . . . . . . . 21
Rozdział 3
Dlaczego ta idea wcale nie jest tak absurdalna, jak się zrazu wydaje. . . . . . . . 28
Rozdział 4
Niepodważalny dowód logiczny tej prawdy . . . 33
Rozdział 5
Jak ta prawda zmienia twoje życie . . . . . . . . . 40
Rozdział 6
Bóg jako twój Guru. . . . . . . . . . . . . . . . . . 44
Rozdział 7
Jak Opatrzność czyni to, co wydaje się niemożliwe . . . . . . . . . . . . . . 53
Rozdział 8
Wiara i rozum – czy możemy wierzyć w to, czego nie rozumiemy?. . . . . . . . . . . . . . . . 57
Rozdział 9
Dlaczego powierzenie się Bogu nie tłumi indywidualności. . . . . . . . . . . . . . 61
Rozdział 10
Gdzie znaleźć Boga
– praktykowanie obecności Bożej. . . . . . . . . 68
Rozdział 11
Pokonanie deizmu i Boga nieobecnego . . . . . . 75
Rozdział 12
Epistemologia świętości. . . . . . . . . . . . . . . 83
Rozdział 13
Rzeczy małe. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 92
Rozdział 14
Świętość jest łatwa. . . . . . . . . . . . . . . . . . 98
Rozdział 15
Metody. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 103
Rozdział 16
Wiara, nadzieja i miłość jako jeden akt. . . . . . 106
Rozdział 17
Wyjście z siebie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 111
Rozdział 18
„Miłość sama wystarcza”. . . . . . . . . . . . . . 116
Rozdział 19
Miłość i seks. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 120
Rozdział 20
Gdzie znaleźć Boga
– „sakrament chwili obecnej” . . . . . . . . . . . 122
Rozdział 21
Przyszłość . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 130
Rozdział 22
Pokój . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 136
Rozdział 23
Porażki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 138
Rozdział 24
Cierpienie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 144
Rozdział 25
Sprzeciw – nie mogę być świętym. . . . . . . . 150
Rozdział 26
Obowiązki. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 153
Rozdział 27
Aktywność i receptywność. . . . . . . . . . . . 155
Rozdział 28
Walka duchowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 159
Rozdział 29
Łaska . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 162
Rozdział 30
Oderwanie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 166
Rozdział 31
Stworzenie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 172
Rozdział 32
Tylko Bóg i ty?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 174
Rozdział 33
Modlitwa przy pracy . . . . . . . . . . . . . . . . 176
Rozdział 34
Wdzięczność. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 179
Rozdział 35
„Progresywizm” czy „konserwatyzm”?. . . . . . 183
Dodatek I
Medytacja nad relacją
pomiędzy istnieniem a wolą Bożą. . . . . . . . 187
Dodatek II
Dialog pomiędzy Nieroztropnym a Rozsądnym (dwiema częściami mojej duszy) . . . . . . . . . 194

FRAGMENT KSIĄŻKI

Rozdział 1
Dziesięć powodów, żeby przeczytać tę książkę
Tytuł tej książki brzmi jak żart. Czytasz właśnie tekst Jak być świętym czyjego autorstwa? Świętej Matki Teresy?
Świętego Jana Pawła II? Świętego Franciszka z Asyżu? Nie, Petera Kreefta. Równie dobrze Pinokio mógłby napisać dziełko pod tytułem Jak być prawdomównym.
Czy chcąc dowiedzieć się, jak zostać żeglarzem, sięgniesz po książkę napisaną przez starego wilka morskiego, czy po dzieło szczura lądowego? Chcąc dowiedzieć się, jak zostać astronautą, sięgniesz po książkę doświadczonego astronauty, który ma na swoim koncie wiele lotów w kosmos, czy kogoś, kto dopiero marzy o takiej karierze? A chcąc przeczytać książkę o tym, jak zostać świętym, sięgniesz po książkę świętego, czy roztargnionego profesora filozofii?
Jeśli wybierasz to drugie, mam jeszcze prawo do użytkowania przez część wakacji domu na Florydzie, które chętnie ci odsprzedam.
Dlaczego więc warto przeczytać tę książkę?
Mam na to dziesięć odpowiedzi.
Powód nr 1
Po pierwsze, już sama moja nieudolność w praktykowaniu tego, co głoszę, będzie ci bardzo pomocna, zwłaszcza jeśli – podobnie jak ja – jesteś w tej dziedzinie początkujący. Wiem, że w mojej własnej dyscyplinie, czyli w filozofii, „eksperci” są często ostatnimi osobami, którym można zaufać. Genialni filozofowie zaś okazują się często ludźmi bliskimi szaleństwa. Geniusz i obłęd nierzadko są ściśle ze sobą związane. Jednak święci w żadnym razie nie są obłąkani; szczerze mówiąc, są oni raczej jedynymi naprawdę normalnymi ludźmi na tym świecie, ponieważ żyją w rzeczywistości, i to prawdziwej i ostatecznej – w rzeczywistości Bożej. Niezależnie od tego, co miałby do powiedzenia na ten temat jakikolwiek Sąd Najwyższy, rzeczywistość jest kreowana i definiowana nie przez Sąd Najwyższy, lecz przez Najwyższą Istotę.
Ale nawet gdy eksperci nie są obłąkani, wcale niekoniecznie są najlepszymi nauczycielami, u których mogą uczyć się początkujący. Jest to prawdą niemal w każdej dziedzinie. Niedoświadczeni szachiści skorzystają znacznie więcej z instrukcji innych początkujących lub graczy nieco bardziej zaawansowanych niż od wielkich mistrzów. Kiedy nauczyciele są początkujący, tworzą z uczniami szczególną wspólnotę, przeżywają podobne wzloty i upadki, nie zapomnieli jeszcze smaku porażek. W tej książce nie spotkasz wybitnego szefa kuchni serwującego wyrafinowany posiłek; poznasz raczej rozpaczliwie biednego włóczęgę informującego drugiego, gdzie serwują darmowe jedzenie.

Przeczytaj dłuższy fragment „Jak być świętym? »

Sklep internetowy Shoper.pl