Ten produkt jest niedostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • Logo Marianum Travel
  • SPM logo
  • BiblioNetka
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
Dziecko niczyje

Michael Seed

OPIS

Ojciec Michael Seed, a właściwie Steven Wayne Godwin, z dzieciństwa pamięta tylko przemoc, molestowanie seksualne, samobójstwo przybranej matki i znęcanie się nad nim w szkole. A jednak kiedy podczas zabawy z kolegami wpadł do przerębla i nękany myślami samobójczymi czuł pokusę, by przestać walczyć o życie, które tak straszliwie go doświadczało, nie poddał się. Historię tego człowieka zna dziś cała Wielka Brytania, bo 53-letni franciszkanin jest jedną z najsłynniejszych postaci Kościoła katolickiego na Wyspach, przyjacielem koronowanych głów i spowiednikiem Tony'ego Blaira. Zresztą, to on bezpośrednio przyczynił się do przejścia premiera na katolicyzm. O swoim dzieciństwie milczał bez mała pięćdziesiąt lat. W końcu postanowił to milczenie przerwać - "dla innych - jak mówi- żeby przestali się bać".

"Niezwykłe koleje losu maltretowanego dziecka, które po latach wyrosło na sławnego spowiednika. Ta historia wydaje się wręcz nieprawdziwa." The Daily Telegraph

"Oto życie o wiele bardziej zdumiewające niż losy bohaterów bestsellerowych powieści." Jeffrey Archer



SPIS TREŚCI
FRAGMENT KSIĄŻKI

Martina Cole, powieściopisarka
Znam Michaela od wielu lat. Zawsze mnie zadziwiał. Mój syn Chris również się z nim przyjaźni. Wielokrotnie
opowiadaliśmy sobie we troje zabawne historyjki, pijąc drinki do posiłku w naszych ulubionych restauracjach
w Soho. Michael nigdy nie zawodzi jako przyjaciel. Potrafi słuchać, okazując przy tym zrozumienie i zachowując
zdumiewający wręcz obiektywizm. Poza tym jest wspaniałym księdzem i duszą towarzystwa. Jak mawiała moja matka, Michael potrafiłby rozśmieszyć nawet kota. Ma cudowne poczucie humoru, które nadaje jego opowieści ludzki wymiar, nieobecny w wielu innych dramatycznych biografiach. Jego miłość do matki i wiara w to, że kiedyś wreszcie los się do niego uśmiechnie, a czas uleczy wszelkie rany, pozwoliły mi odnaleźć w sobie energię, by stawić czoło własnym problemom.
Czytałam maszynopis ze zgrozą, bo zawierał przerażające fakty z życia Michaela, o których w rozmowach ze mną wspominał tylko zdawkowo. Ale po spędzeniu na lekturze połowy nocy odczuwałam przede wszystkim głęboki smutek – było mi niezwykle przykro, że tak okrutny los zgotowali komuś ci, którzy powinni tego kogoś kochać i otaczać opieką. Jednocześnie byłam pełna podziwu dla człowieka, który pokonał traumę z dzieciństwa. Chociaż mógł upaść na duchu i usprawiedliwiać swój stan tym, co go spotkało, nie poddał się i sam zaczął pomagać innym. Dzięki własnym bolesnym doświadczeniom Michael lepiej potrafi zrozumieć los innych skrzywdzonych ludzi.
To nie jest łatwa lektura, ale znajdziecie w tej książce coś, czego brakuje wielu innym dramatycznym biografiom. Nie ma tu użalania się nad sobą. Ani razu nie padają słowa: „Czemu właśnie ja?”. Odnosimy raczej
wrażenie, że autor dostrzega w tym wszystkim element większego planu. Przeczytajcie tę opowieść i urońcie łzę, bo każde jej słowo jest prawdziwe. I nie zdziwcie się, jeśli, tak jak ja, poczujecie silną więź z tym smutnym dzieckiem, które w głębi duszy wiedziało, że czeka je w życiu coś lepszego, a w końcu to coś odnalazło, powierzając się Istocie Wyższej i poświęcając służbie tym, dla których los był mniej łaskawy.
Mam nadzieję, że przeczytacie tę książkę i odmieni ona wasze życie, tak jak odmieniła moje. Michael jest
uroczym człowiekiem i wspaniałym przyjacielem, ucieleśnieniem dobroci, kimś, kto potrafi wydobyć z ludzi
to, co w nich najlepsze. Bez względu na krzywdy, które go spotykały, potrafił się podnieść i obrócić zło w dobro. Prędzej czy później każdy z nas uwierzy, że to jest możliwe.

Przeczytaj dłuższy fragment „Dziecko niczyje” »

Sklep internetowy Shoper.pl