Książki
24.9
PLN
Demon południa. Acedia - podstępna choroba duszy
Demon południa. Acedia - podstępna choroba duszy
autor: Jean-Charles Nault nowość
tłum: Agnieszka Kuryś
wydawnictwo: Promic
seria: Miecz ducha
rok wyd.: 2017
ISBN: 978-83-7502-637-5
oprawa: miękka
format: 136 x 205 mm
liczba stron: 224
Ocena:
(Ilość ocen: 0)
Cena: 24,90 zł

Dane techniczne

wydawnictwo Promic
seria Miecz ducha
rok wyd. 2017
ISBN 978-83-7502-637-5
oprawa miękka
format 136 x 205 mm
liczba stron 224

Niewielu z nas współczesnych ma pojęcie o acedii. O ile jednak termin ten poniekąd popadł w zapomnienie, zjawisko, do którego się odnosi, bynajmniej nie zanikło. Przeciwnie: pozostaje dramatycznie aktualne w cywilizowanym świecie: tak pełnym zobojętnienia, znużenia, niestałości, zamknięcia na sprawy ducha...
„Demon acedii, nazywany także demonem południa, jest najuciążliwszy spośród wszystkich demonów”, pisał w IV wieku Ewagriusz z Pontu. Ale i dziś określenie to musi obudzić w nas czujność. Zazwyczaj wszak demon kojarzy się z głęboką nocą, a nie białym dniem! Ten nieoczekiwany charakter demona, który atakuje w samym środku dnia, czyni z acedii wyjątkowo groźne zło. Jeśli słońce południa kąpie wszystko w jaskrawym świetle, to acedia zanurza serce atakowanego człowieka w szarzyźnie marazmu i mroku rozpaczy. Oto demon podstępny i perfidny, którego wpływu nie należy utożsamiać tylko ze specyficznymi trudnościami życia zakonnego ani nawet z „kryzysem połowy życia” – wiąże się on z wszelką bezsilnością, utratą wiary i nadziei, poczuciem braku sensu.
Utrzymana w prostym i bezpośrednim stylu książka oddaje do dyspozycji szerokiego odbiorcy owoce długich badań nad acedią. Autorem kierowała doskonała intuicja, że acedia dotyczy nie tylko zakonników, ale zagraża ludziom wszystkich stanów, w każdym wieku i w każdym miejscu. dotyka bowiem bezpośrednio relacji człowieka z innymi i z Bogiem oraz prowadzi wprost do podjęcia refleksji nad tym, co stanowi istotę życia.

DRUKUJ OPIS

Podziękowania. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5
Przedmowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7
Wprowadzenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11
EWAGRIUSZ I OJCOWIE PUSTYNI. . . . . . . . . . . . . 15
Osiem złych myśli. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 19
Pierwsza definicja? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 23
Pięć najważniejszych przejawów acedii . . . . . . . . . . 27
Niestałość wewnętrzna. . . . . . . . . . . . . . . . . . 27
Przesadna troska o swoje zdrowie . . . . . . . . . . . 29
Niechęć do pracy fizycznej. . . . . . . . . . . . . . . . 30
Zaniedbywanie obserwancji. . . . . . . . . . . . . . . 31
Ogólne zniechęcenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 33
Pięć lekarstw na acedię. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 34
Łzy. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 34
Modlitwa i praca. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 36
Metoda sporu z myślami, czyli przeciwność. . . . . . 38
Medytacja nad śmiercią. . . . . . . . . . . . . . . . . . 39
Wytrwałość. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 40
Acedia w apoftegmatach. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 41
Wytrwałość w celi. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 42
Nadzieja pokładana w życiu wiecznym. . . . . . . . 42
Praca i asceza. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 43
Modlitwa i łzy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 44
Powściągliwość i umiar. . . . . . . . . . . . . . . . . . 46
Kilka kolejnych wieków. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 48
Jan Kasjan . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 48
Benedykt z Nursji. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 51
Grzegorz Wielki. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 51
Hugon ze Świętego Wiktora. . . . . . . . . . . . . . . 53
ŚWIĘTY TOMASZ Z AKWINU . . . . . . . . . . . . . . . 55
Uwagi wstępne. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 57
Pierwsza definicja acedii: smutek z powodu dobra Bożego. . . . . . . . . . . . . . 61
Uczucia u św. Tomasza. . . . . . . . . . . . . . . . . . 61
Kolisty ruch miłości. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 64
Radość, która płynie z miłości. . . . . . . . . . . . . . 67
Druga definicja acedii: niechęć do działania. . . . . . . 72
Cnota to nie nawyk. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 75
Miłość – najdoskonalsza z cnót . . . . . . . . . . . . . 77
Acedia – grzech przeciwko miłości . . . . . . . . . . . 79
Córki acedii. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 80
Najlepsze lekarstwo na acedię. . . . . . . . . . . . . . . 83
Podsumowanie myśli św. Tomasza o acedii. . . . . . . . 88
„Rewolucja” Wilhelma Ockhama i zniknięcie acedii. . . 95
AKTUALNOŚĆ ACEDII W ŻYCIU
CHRZEŚCIJAŃSKIM . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 105
Dezintegracja osoby ludzkiej . . . . . . . . . . . . . . . 108
Utrata sensu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 108
Pokusa rozpaczy. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 111
Niestałość: wymiar przestrzenny. . . . . . . . . . . . . 114
Wieczna potrzeba zmiany . . . . . . . . . . . . . . . 115
Ucieczka przed samym sobą i ucieczka przed Bogiem. . . . . . . . . . . . . . 118
Odrzucenie swojej własnej wielkości. . . . . . . . . 119
Fałszywa pokora lub smutek z powodu dobra. . . . 122
Trwanie: wymiar czasowy. . . . . . . . . . . . . . . . . 124
Demon południa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 125
Pokusa zwątpienia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 130
Przeciętność . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 132
Rozrywka i kompensacje. . . . . . . . . . . . . . . . 134
Radosna wytrwałość . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 138
Trwać mocno. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 139
Stałość we właściwym nam miejscu. . . . . . . . . .140
Zachować pamięć. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 144
Radość serca – kryterium, które nie myli. . . . . . . 146
ACEDIA W RÓŻNYCH STANACH ŻYCIA. . . . . . . 151
Acedia w życiu zakonnym dzisiaj. . . . . . . . . . . . . 153
Wyjść za wszelką cenę…. . . . . . . . . . . . . . . . 154
Wewnętrzna pustka. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 159
Poszukiwanie kompensacji. . . . . . . . . . . . . . . 162
Trwoga zwątpienia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 164
Pokusa minimalizmu . . . . . . . . . . . . . . . . . . 167
Krytyka i rozgoryczenie. . . . . . . . . . . . . . . . 171
Acedia w życiu kapłańskim . . . . . . . . . . . . . . . . 175
Zniechęcenie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 176
Proroczy znak . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 178
Nadaktywność i kompensacje. . . . . . . . . . . . . 181
Jedność kościelna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 183
Acedia: grzech przeciwko duchowej płodności małżeństwa . . . . . . . . . . . . . . 185
U źródła miłości małżeńskiej: akt wiary . . . . . . . 187
Wyjść z jedności małżeńskiej. . . . . . . . . . . . . 187
Brak otwartości na dziecko. . . . . . . . . . . . . . . 190
Odrzucić tajemnicę życia. . . . . . . . . . . . . . . . 193
Kompensacje poza rodziną . . . . . . . . . . . . . . 195
Wieczna gonitwa za nowością. . . . . . . . . . . . . 197
A osoby żyjące w celibacie? . . . . . . . . . . . . . . 200
PODSUMOWANIE
NOWA EWANGELIZACJA PRZECIWKO ACEDII. . . . 207

Nasze rozważania rozpocznijmy od mnicha, który jako pierwszy przedstawił spójną doktrynę dotyczącą acedii. Był to Ewagriusz z Pontu (345–399). Wraz z nim wchodzimy w bardzo szczególny kontekst, a mianowicie w przestrzeń pustyni. Po edykcie mediolańskim z 313 roku, który oficjalnie położył kres prześladowaniom chrześcijan w Cesarstwie Rzymskim, powstał w Kościele niezwykły nurt duchowości: niektórzy chrześcijanie, niezależnie od stanu czy pochodzenia społecznego, wkraczali na drogę wiodącą ich na pustynię, aby tam prowadzić w samotności życie modlitwy i ascezy. Zgodnie z koncepcją biblijną pustynia jest miejscem bliskości z Bogiem, a jednocześnie miejscem walki duchowej. Chrześcijanie ci, zwani Ojcami Pustyni, znaleźli się więc u źródeł wielkiego nurtu monastycyzmu w Kościele.
Aby głębiej wejść w to zagadnienie, proponuję zacząć od dwóch krótkich, aczkolwiek bardzo treściwych, apoftegmatów zaczerpniętych właśnie od Ojców Pustyni. Oto pierwszy z nich:
Pewnego brata przez dziewięć lat atakowała myśl, aby opuścić wspólnotę braci. Codziennie podnosił płaszcz, na którym zwykł spać, aby odejść. Lecz kiedy nastawał wieczór, mówił sobie: «Jutro odejdę stąd». Rano natomiast myślał: «Zmuś się, by zostać tu jeszcze jeden dzień dla Boga». Czynił tak dzień w dzień dziewięć lat. Potem Bóg odsunął od niego tę pokusę.

A oto drugi ze wspomnianych tekstów:
W sobotę przed świętem przybyli bracia na posiłek do kościoła w Celach. Gdy przyniesiono półmisekkaszy, abba Helladiusz Aleksandryjski zaczął płakać. Zapytał go abba Jakub: «Czego płaczesz, abba?». On odpowiedział: «Ponieważ odeszła radość duszy, to jest post, a przyszło pocieszenie ciała».

Oto jaką koncepcję radości mieli Ojcowie Pustyni. Być może w pierwszej chwili wywołuje ona nasz uśmiech, ale
jeśli się nad nią zastanowić, jest absolutnie nadzwyczajna!
Powróćmy jednak do Ewagriusza z Pontu, który należał do trzeciego pokolenia Ojców Pustyni. Warto byłoby zatrzymać się nad jego życiem nieco dłużej, ale takie studium wykracza poza ramy niniejszego opracowania.
W tym miejscu powiedzmy po prostu, że Ewagriusz należał do tej kategorii ludzi – dość często spotykanych w historii Kościoła – którzy pod niejednym względem doznali w życiu różnych sprzeczności: najpierw był światowcem, potem pokornym Ojcem Pustyni; za życia cieszył się wielkim poważaniem, po śmierci natomiast przez długi czas był dyskredytowany.7 Przeżywszy kawał burzliwego życia, Ewagriusz został pustelnikiem, którego cechowała wyrozumiałość i doprawdy wyjątkowa dobroć, ale także bezkompromisowa surowość w życiu osobistym. Długie lata spędzone na pustyni były dla niego czasem wielkiej aktywności literackiej. Ewagriusz stworzył dzieła wysoko cenione przez jego licznych przyjaciół i uczniów. Można powiedzieć, że dorobek Ewagriusza umożliwił spójne usystematyzowanie doktryny Ojców Pustyni.

Przeczytaj dłuższy fragment „Demon południa. Acedia - podstępna choroba duszy” »

DODAJ OPINIE

OPINIE KLIENTÓW

Opinie o produkcie (0)

Przypomnimy Ci, kiedy produkt będzie dostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • BiblioNetka
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
  • Logo Marianum Travel
  • SPM logo
Demon południa. Acedia - podstępna choroba duszy

Jean-Charles Nault

OPIS

Niewielu z nas współczesnych ma pojęcie o acedii. O ile jednak termin ten poniekąd popadł w zapomnienie, zjawisko, do którego się odnosi, bynajmniej nie zanikło. Przeciwnie: pozostaje dramatycznie aktualne w cywilizowanym świecie: tak pełnym zobojętnienia, znużenia, niestałości, zamknięcia na sprawy ducha...
„Demon acedii, nazywany także demonem południa, jest najuciążliwszy spośród wszystkich demonów”, pisał w IV wieku Ewagriusz z Pontu. Ale i dziś określenie to musi obudzić w nas czujność. Zazwyczaj wszak demon kojarzy się z głęboką nocą, a nie białym dniem! Ten nieoczekiwany charakter demona, który atakuje w samym środku dnia, czyni z acedii wyjątkowo groźne zło. Jeśli słońce południa kąpie wszystko w jaskrawym świetle, to acedia zanurza serce atakowanego człowieka w szarzyźnie marazmu i mroku rozpaczy. Oto demon podstępny i perfidny, którego wpływu nie należy utożsamiać tylko ze specyficznymi trudnościami życia zakonnego ani nawet z „kryzysem połowy życia” – wiąże się on z wszelką bezsilnością, utratą wiary i nadziei, poczuciem braku sensu.
Utrzymana w prostym i bezpośrednim stylu książka oddaje do dyspozycji szerokiego odbiorcy owoce długich badań nad acedią. Autorem kierowała doskonała intuicja, że acedia dotyczy nie tylko zakonników, ale zagraża ludziom wszystkich stanów, w każdym wieku i w każdym miejscu. dotyka bowiem bezpośrednio relacji człowieka z innymi i z Bogiem oraz prowadzi wprost do podjęcia refleksji nad tym, co stanowi istotę życia.



SPIS TREŚCI

Podziękowania. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5
Przedmowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7
Wprowadzenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11
EWAGRIUSZ I OJCOWIE PUSTYNI. . . . . . . . . . . . . 15
Osiem złych myśli. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 19
Pierwsza definicja? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 23
Pięć najważniejszych przejawów acedii . . . . . . . . . . 27
Niestałość wewnętrzna. . . . . . . . . . . . . . . . . . 27
Przesadna troska o swoje zdrowie . . . . . . . . . . . 29
Niechęć do pracy fizycznej. . . . . . . . . . . . . . . . 30
Zaniedbywanie obserwancji. . . . . . . . . . . . . . . 31
Ogólne zniechęcenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 33
Pięć lekarstw na acedię. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 34
Łzy. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 34
Modlitwa i praca. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 36
Metoda sporu z myślami, czyli przeciwność. . . . . . 38
Medytacja nad śmiercią. . . . . . . . . . . . . . . . . . 39
Wytrwałość. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 40
Acedia w apoftegmatach. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 41
Wytrwałość w celi. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 42
Nadzieja pokładana w życiu wiecznym. . . . . . . . 42
Praca i asceza. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 43
Modlitwa i łzy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 44
Powściągliwość i umiar. . . . . . . . . . . . . . . . . . 46
Kilka kolejnych wieków. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 48
Jan Kasjan . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 48
Benedykt z Nursji. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 51
Grzegorz Wielki. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 51
Hugon ze Świętego Wiktora. . . . . . . . . . . . . . . 53
ŚWIĘTY TOMASZ Z AKWINU . . . . . . . . . . . . . . . 55
Uwagi wstępne. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 57
Pierwsza definicja acedii: smutek z powodu dobra Bożego. . . . . . . . . . . . . . 61
Uczucia u św. Tomasza. . . . . . . . . . . . . . . . . . 61
Kolisty ruch miłości. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 64
Radość, która płynie z miłości. . . . . . . . . . . . . . 67
Druga definicja acedii: niechęć do działania. . . . . . . 72
Cnota to nie nawyk. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 75
Miłość – najdoskonalsza z cnót . . . . . . . . . . . . . 77
Acedia – grzech przeciwko miłości . . . . . . . . . . . 79
Córki acedii. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 80
Najlepsze lekarstwo na acedię. . . . . . . . . . . . . . . 83
Podsumowanie myśli św. Tomasza o acedii. . . . . . . . 88
„Rewolucja” Wilhelma Ockhama i zniknięcie acedii. . . 95
AKTUALNOŚĆ ACEDII W ŻYCIU
CHRZEŚCIJAŃSKIM . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 105
Dezintegracja osoby ludzkiej . . . . . . . . . . . . . . . 108
Utrata sensu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 108
Pokusa rozpaczy. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 111
Niestałość: wymiar przestrzenny. . . . . . . . . . . . . 114
Wieczna potrzeba zmiany . . . . . . . . . . . . . . . 115
Ucieczka przed samym sobą i ucieczka przed Bogiem. . . . . . . . . . . . . . 118
Odrzucenie swojej własnej wielkości. . . . . . . . . 119
Fałszywa pokora lub smutek z powodu dobra. . . . 122
Trwanie: wymiar czasowy. . . . . . . . . . . . . . . . . 124
Demon południa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 125
Pokusa zwątpienia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 130
Przeciętność . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 132
Rozrywka i kompensacje. . . . . . . . . . . . . . . . 134
Radosna wytrwałość . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 138
Trwać mocno. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 139
Stałość we właściwym nam miejscu. . . . . . . . . .140
Zachować pamięć. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 144
Radość serca – kryterium, które nie myli. . . . . . . 146
ACEDIA W RÓŻNYCH STANACH ŻYCIA. . . . . . . 151
Acedia w życiu zakonnym dzisiaj. . . . . . . . . . . . . 153
Wyjść za wszelką cenę…. . . . . . . . . . . . . . . . 154
Wewnętrzna pustka. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 159
Poszukiwanie kompensacji. . . . . . . . . . . . . . . 162
Trwoga zwątpienia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . 164
Pokusa minimalizmu . . . . . . . . . . . . . . . . . . 167
Krytyka i rozgoryczenie. . . . . . . . . . . . . . . . 171
Acedia w życiu kapłańskim . . . . . . . . . . . . . . . . 175
Zniechęcenie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 176
Proroczy znak . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 178
Nadaktywność i kompensacje. . . . . . . . . . . . . 181
Jedność kościelna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 183
Acedia: grzech przeciwko duchowej płodności małżeństwa . . . . . . . . . . . . . . 185
U źródła miłości małżeńskiej: akt wiary . . . . . . . 187
Wyjść z jedności małżeńskiej. . . . . . . . . . . . . 187
Brak otwartości na dziecko. . . . . . . . . . . . . . . 190
Odrzucić tajemnicę życia. . . . . . . . . . . . . . . . 193
Kompensacje poza rodziną . . . . . . . . . . . . . . 195
Wieczna gonitwa za nowością. . . . . . . . . . . . . 197
A osoby żyjące w celibacie? . . . . . . . . . . . . . . 200
PODSUMOWANIE
NOWA EWANGELIZACJA PRZECIWKO ACEDII. . . . 207

FRAGMENT KSIĄŻKI

Nasze rozważania rozpocznijmy od mnicha, który jako pierwszy przedstawił spójną doktrynę dotyczącą acedii. Był to Ewagriusz z Pontu (345–399). Wraz z nim wchodzimy w bardzo szczególny kontekst, a mianowicie w przestrzeń pustyni. Po edykcie mediolańskim z 313 roku, który oficjalnie położył kres prześladowaniom chrześcijan w Cesarstwie Rzymskim, powstał w Kościele niezwykły nurt duchowości: niektórzy chrześcijanie, niezależnie od stanu czy pochodzenia społecznego, wkraczali na drogę wiodącą ich na pustynię, aby tam prowadzić w samotności życie modlitwy i ascezy. Zgodnie z koncepcją biblijną pustynia jest miejscem bliskości z Bogiem, a jednocześnie miejscem walki duchowej. Chrześcijanie ci, zwani Ojcami Pustyni, znaleźli się więc u źródeł wielkiego nurtu monastycyzmu w Kościele.
Aby głębiej wejść w to zagadnienie, proponuję zacząć od dwóch krótkich, aczkolwiek bardzo treściwych, apoftegmatów zaczerpniętych właśnie od Ojców Pustyni. Oto pierwszy z nich:
Pewnego brata przez dziewięć lat atakowała myśl, aby opuścić wspólnotę braci. Codziennie podnosił płaszcz, na którym zwykł spać, aby odejść. Lecz kiedy nastawał wieczór, mówił sobie: «Jutro odejdę stąd». Rano natomiast myślał: «Zmuś się, by zostać tu jeszcze jeden dzień dla Boga». Czynił tak dzień w dzień dziewięć lat. Potem Bóg odsunął od niego tę pokusę.

A oto drugi ze wspomnianych tekstów:
W sobotę przed świętem przybyli bracia na posiłek do kościoła w Celach. Gdy przyniesiono półmisekkaszy, abba Helladiusz Aleksandryjski zaczął płakać. Zapytał go abba Jakub: «Czego płaczesz, abba?». On odpowiedział: «Ponieważ odeszła radość duszy, to jest post, a przyszło pocieszenie ciała».

Oto jaką koncepcję radości mieli Ojcowie Pustyni. Być może w pierwszej chwili wywołuje ona nasz uśmiech, ale
jeśli się nad nią zastanowić, jest absolutnie nadzwyczajna!
Powróćmy jednak do Ewagriusza z Pontu, który należał do trzeciego pokolenia Ojców Pustyni. Warto byłoby zatrzymać się nad jego życiem nieco dłużej, ale takie studium wykracza poza ramy niniejszego opracowania.
W tym miejscu powiedzmy po prostu, że Ewagriusz należał do tej kategorii ludzi – dość często spotykanych w historii Kościoła – którzy pod niejednym względem doznali w życiu różnych sprzeczności: najpierw był światowcem, potem pokornym Ojcem Pustyni; za życia cieszył się wielkim poważaniem, po śmierci natomiast przez długi czas był dyskredytowany.7 Przeżywszy kawał burzliwego życia, Ewagriusz został pustelnikiem, którego cechowała wyrozumiałość i doprawdy wyjątkowa dobroć, ale także bezkompromisowa surowość w życiu osobistym. Długie lata spędzone na pustyni były dla niego czasem wielkiej aktywności literackiej. Ewagriusz stworzył dzieła wysoko cenione przez jego licznych przyjaciół i uczniów. Można powiedzieć, że dorobek Ewagriusza umożliwił spójne usystematyzowanie doktryny Ojców Pustyni.

Przeczytaj dłuższy fragment „Demon południa. Acedia - podstępna choroba duszy” »

Sklep internetowy Shoper.pl