Książki
25.9
PLN
Czy znasz Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego?
Czy znasz Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego?
tłum: Anna T. Kowalewska
wydawnictwo: Promic
rok wyd.: 2019
ISBN: 978-83-7502-668-9
oprawa: twarda
format: 110 x 180 mm
liczba stron: 240
Ocena:
(Ilość ocen: 0)
Cena: 25,90 zł

Dane techniczne

wydawnictwo Promic
rok wyd. 2019
ISBN 978-83-7502-668-9
oprawa twarda
format 110 x 180 mm
liczba stron 240

O tej książce można śmiało powiedzieć, że jest pełna życia. Znakomity autor przepełniony nie tylko wiedzą o Bogu, lecz nade wszystko Bożą mądrością przypomina podstawowe prawdy katechizmowe i wprowadza czytelnika w tajemnicę życia chrześcijańskiego. Jak dobry mistrz tłumaczy i ilustruje swoje przemyślenia przykładami zaczerpniętymi z duchowej spuścizny Ojców Kościoła, wybitnych pisarzy i myślicieli różnych epok. Wielokrotnie przywołuje m.in. Dostojewskiego, Tołstoja, Sołowiowa, Sołżenicyna, Iwanowa. Katolikom otwiera drzwi do poznania wiary braci prawosławnych, zachwycając się chrześcijaństwem, które czeka na zjednoczenie.
Zapiski kard. Špidlika są dobre jak Ojciec, bliskie jak Chrystus, który pozwala się poznać i dotknąć, i tchnące życiem Ducha Świętego, który wszystko czyni w nas nowe, zapraszając do poznania skarbów wiary, które od chwili chrztu świętego nosimy w sobie, często nie zdając sobie sprawy, jak wielkim bogactwem zostaliśmy obdarowani.

Tomáš Špidlík (1919-2010), czeski jezuita, kardynał, wykładowca patrystyki i teologii duchowości w Papieskim Instytucie Wschodnim i Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, wybitny znawca teologii Kościołów wschodnich. Wśród jego publikacji są m.in.: Chrześcijańska duchowość Europy: dwa płuca, Duchowość chrześcijańskiego Wschodu, Myśl rosyjska: inna wizja człowieka.

DRUKUJ OPIS

CZĘŚĆ PIERWSZA

Czy znasz Boga Ojca?

Wierzę w Boga Ojca. . . . . . . . . . . . . . . . . 7
Opatrzność Boża . . . . . . . . . . . . . . . . . . 28
Przesłanie na dziś:
odnowić dialog z Ojcem. . . . . . . . . . . . . . 46
Robotnicy w winnicy Pańskiej. . . . . . . . . . . 60
„Bądźcie więc wy doskonali, jak
doskonały jest Ojciec wasz niebieski”
(Mt 5, 48). . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 75
Epilog. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 89

CZĘŚĆ DRUGA

Czy znasz Jezusa Chrystusa?

Wprowadzenie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 99
Obrazy Chrystusa. . . . . . . . . . . . . . . . . 101
Iść śladami Chrystusa. . . . . . . . . . . . . . . 124
Teologiczne ujęcia tajemnicy Syna. . . . . . . .135

CZĘŚĆ TRZECIA

Czy znasz Ducha Świętego?

Wstęp. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 167
W jednym duchu z Panem. . . . . . . . . . . . 172
Imiona Ducha Świętego. . . . . . . . . . . . . . 197
Siedem darów Ducha Świętego . . . . . . . . . 211
Świadomość Ducha Świętego . . . . . . . . . . 225

Wierzę w Boga Ojca
„Ojcze nasz, któryś jest w niebie”
Modlitwa chrześcijańska
Studia biblijne potwierdzają, że najstarszą i najbardziej znaną modlitwą chrześcijan jest Ojcze nasz. Nie chcę powiedzieć przez to, że w innych religiach brakuje idei bożego ojcostwa. Na przykład imię najwyższego bóstwa Rzymian – Jowisz, Jupiter (łac. Iuppiter) – pochodzi od określenia Deus Pater – Bóg Ojciec, a w znajdujących się w poemacie Wergiliusza modlitwach do Jowisza używany jest zwrot „Ojciec bogów i ludzi”. Niektórzy tłumaczą takie
wyrażenie starożytnym kultem przodków, inni – mitem o boskim pochodzeniu królów. W gruncie rzeczy jednak wszystkie ludy wierzyły, że zmarli żyją nadal, a jeśli pamięć o nich jest święta, znaleźli się po śmierci w świecie boskim. Według pierwotnych wierzeń zmarli włączają się w życie plemienia lub rodziny, zachowując tytuł, który przysługiwał
im przed śmiercią.
Bóg Izraela w Starym Testamencie także postępuje wobec ludu wybranego jak ojciec (zob. Ps 89, 27; Iz 63, 16; 64, 7), zarazem oczekując od niego szacunku i posłuszeństwa. W czasach Jezusa Żydzi początkowo nie mają jednak śmiałości wzywać Jego imienia nawet w modlitwie Ojcze nasz. Powstała w środowisku hellenistycznym inwokacja Syracha (Syr 23, 1.4) brzmi: „Panie, Ojcze i Władco życia mojego”. Modlitwy mniej zhellenizowanych Żydów palestyńskich zachowały dawny styl: głosiły ojcostwo Boże, lecz nie zwracały się do Niego bezpośrednim zwrotem: „Ojcze”.
Ewangelie notują jednak, że Jezus nazywa Boga swoim Ojcem. Święty Marek (Mk 14, 36) przytacza to słowo w brzmieniu oryginalnym: Abba, tak jak wymawiał je Jezus, modląc się w Getsemani. Tego często używanego przez dzieci w stosunku do rodzica zwrotu Żydzi nie ośmieliliby się jednak użyć w modlitwie. Częste nazywanie przez Jezusa Boga
Ojcem Niebieskim było czymś nowym. Szczególna więź Jezusa z Bogiem, tak różniąca się od postawy innych ludzi wobec Jahwe, oburzała faryzeuszów. „Dlatego więc Żydzi tym bardziej usiłowali Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu” (J 5, 18).
Jezus, zachęcając i nas, abyśmy odmawiali Ojcze nasz, wprowadza nas w ukrytą przez wieki tajemnicę życia Bożego. Czy rozumieli ją apostołowie? Wydaje się, że na początku i oni jej nie pojmowali. Uważa się jednak, że kiedy Jezus wyjaśnił im to w wyraźnych słowach wypowiedzianych podczas Ostatniej Wieczerzy (J 14, 8-14), św. Jan, kładąc głowę na piersiach Mistrza, pojął głęboki sens tajemnicy. Z całą pewnością świadomość tego niewypowiedzianego przywileju potwierdzają listy św. Pawła do Galatów i Rzymian, gdzie użyty jest nawet oryginalny aramejski wyraz: Abba (zob. Ga 4, 6; Rz 8, 15). Ponieważ chrześcijanie wywodzący się ze środowisk hellenistycznych nie rozumieli tego słowa, pojawiło się sformułowanie podwójne: Abba, Ojcze. Modlący się w ten sposób mają świadomość, że ich relacja z Bogiem ma nie tylko charakter „ojcowski” w sensie metaforycznym, nieokreślonym, ale wyraża też niesłychany przywilej bycia usynowionym przez Boga przez prawdziwe Synostwo Jezusa, który obdarza nas swoim Duchem. Nasza modlitwa jednoczy się z głosem Ducha Bożego, który przydaje jej nieznaną naturze ludzkiej siłę.
Mówi się, że syn jednego z królów Francji w wieku młodzieńczym został skarcony przez swojego preceptora w surowych słowach. Malec, świadomy swojej godności zaprotestował wówczas:
– Nie mielibyście śmiałości tak się do mnie zwracać, gdybyście wiedzieli, że jestem synem waszego króla.
Wychowawca jednak nie stracił kontenansu:
– Nie mielibyście odwagi mi się sprzeciwić, gdybyście wiedzieli, że jestem synem waszego Boga i że codziennie zwracam się do Niego słowami „Ojcze nasz”.
Wyjątkowy charakter tej chrześcijańskiej inwokacji stanie się jeszcze lepiej widoczny, jeżeli porównamy pojęcia religijne funkcjonujące w obszarze kultury grecko-rzymskiej w okresie, gdy zaczęło rozprzestrzeniać się na nim przesłanie Ewangelii.

Przeczytaj dłuższy fragment „Czy znasz Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego?” »

Czy znasz Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego? To nie tylko pytanie do nas, ale również tytuł książki, którą delektowałam się przez ostatnie dni…
Tytuł wkomponowany w piękną ikonę umieszczoną na okładce i autor, Tomáš Špidlík z SJ za nazwiskiem – to było coś, co od razu przykuło mój wzrok i sprawiło, że bardzo chciałam tę lekturę poznać.

Nie zawiodłam się na tych pierwszych, bardzo pozytywnych odczuciach. Książka nie jest łatwa, nie jest też jednak literackim ciosem w laickie serce.

Nie jestem teologiem, spodziewałam się więc, że lektura może być dla mnie trudna. Owszem, nie była tak łatwa jak powieść do poduszki, ale okazało się, że napisana jest w sposób bardzo przystępny, prosty. Zarazem niezwykle dogłębny, ale i życiowy, nie brakuje tutaj bowiem ludzkich świadectw czy odwołań do przygód mojego ulubionego świętego – Ignacego z Loyoli.

Publikacja jest zbiorem krótkich esejów, podzielonych na trzy części, każda z nich poświęcona jest jednej z Osób Trójcy Świętej. Po przeczytaniu całości, mam odczucie, że wszystko przenika się w jedno, bo jest Miłością – do człowieka i dla człowieka.

Autor Tomáš Špidlík SJ to czeski jezuita i kardynał. Wykładał m.in. teologię duchowości w Papieskim Instytucie Wschodnim i Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Uważany jest za wybitnego znawcę teologii Kościołów Wschodnich. Jego wiedza i doświadczenie przewijają się również na kartkach tej publikacji.

Czym jest wiara, grzech, powołanie? Co ma do siebie opatrzność Boża, a zło, które dzieje się na świecie? Czym jest modlitwa i czy Bóg zna nasze prośby zanim je wypowiemy? Jaka jest wola Boża i jak św. Ignacemu udało się stworzyć reguły rozeznawania?

Bez Bożej łaski człowiek naprawdę nie byłby zdolny czynić żadnego prawdziwego dobra. Nie powinno to jednak stanowić pretekstu do lenistwa, które usprawiedliwia się zuchwałą ufnością w Bożą Opatrzność. Str. 43

Bardzo jasno i prosto autor opisuje różnice między chrześcijaństwem, a innymi religiami. Przytacza tu bardzo mądrą i fajną rozmowę, która pokazała mi trochę inną perspektywę rozważań o ludzkiej religijności. Przedstawia czytelnikowi Jezusa jako realną Osobę, która wpływa na ludzkie losy i patrzenie na świat, m.in. w okresie dojrzewania. Autor świetnie dotyka tutaj łączności psychologi z duchowością! Czytelnik znajduje również odpowiedź na pytania co znaczy naśladować Jezusa, jak przeżywać cierpienie czy drogę krzyżową? Opisuje również znaczenie Pisma Świętego w życiu chrześcijanina.

Kto często i regularnie odczytuje te same słowa i je rozważa, odkrywa ich sens. To właśnie jest najlepszy sposób czytania Ewangelii, by słowa Chrystusa przenikały nasze myśli, uczucia, nasze działanie. Trzeba położyć Ewangelię na naszym stole do pracy, budzić się z nią i z nią zasypiać, prosząc o radę. Święty Hieronim porównywał Biblię do listu z wysoka na każdą chwilę i każdą okoliczność. Str. 154
Jaka jest zależność między duszą i ciałem, a tym, że jesteśmy świątynią Ducha Świętego? Kim jest Osoba scalająca Kościół i dająca jej świętość? Jaka jest rola trzeciej Osoby Boskiej w codziennym życiu wierzącego?

Bardzo spodobało mi się, w jaki sposób autor opisuje Ducha Świętego, wspominając o Jego przymiotach na podstawie imion, jakie Mu nadajemy – Uświęciciel, Ożywiciel, Oświecający, Inspirujący, Pocieszyciel, Ogień, Gołębica.

Wymienia również siedem darów Ducha i opisuje w bardzo przystępny sposób każdy z nich. Pokazuje przy tym również jak rozeznać czy ktoś ma w sercu łaskę Ducha Świętego. Wszystko w sposób bardzo prosty, choć zarazem głęboki i nie odbierający niczego Bogu.

Jak mówią teologowie, Duch Święty, działając w historii, uobecnia Chrystusa. Przemienia bowiem chleb i wino eucharystyczne w Ciało i Krew Zbawiciela, uobecnia się w słowach kapłana w sakramencie spowiedzi, przebacza grzechy, a przez wszystkie sakramenty, w liturgii i w modlitwie uświęca ludzi i świat. Str. 193

Wiele ciekawostek czy ludzkich historii wplecionych w głębokie rozważania sprawiło, że lektura mnie pochłonęła, choć czytałam ją w ratach i przyglądałam się temu, co działo się w moich myślach i sercu.

Czasem zdarza mi się skupiać wzrok czy modlitwę tylko na Jezusie i przez bardzo długi czas nie widzieć i nie rozumieć pozostałych Osób Trójcy. Czy to kwestia nieznajomości czy zażyłości tylko z Nim? Ta książka pokazała, że wszystkiego po trochu i że warto czasem sięgnąć głębiej, by nie stracić z oczu tego, co ważne.

Bardzo polecam te eseje, mnie pobudziły do jeszcze większej ufności i głębszej refleksji nad tym w Kogo wierzę. Polecam!

Magdalena Urbańska

[...]

Książka Spidlika to doskonałe studium teologiczne. A jak wiadomo philosophia ancilla theologiae tj. filozofia służebnicą teologii. Eseje zawarte w publikacji podzielone są na trzy części. Pierwsza opisuje Boga Ojca, druga Syna Bożego, zaś trzecia Ducha Świętego. Wydawać by się mogło, że lektura będzie trudna. Choć pozycja „Czy znasz Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego” wymaga skupienia uwagi, została napisana w sposób zrozumiały. Nie tylko studenci teologii powinni się z nią zapoznać.

Autor rozpoczyna swoje rozważania od najstarszej modlitwy katolickiej tj. „Ojcze Nasz”. Podkreśla, że idea boskiego ojcostwa występuje też w innych religiach. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że to Jezus nazywa Boga swoim Ojcem, co oburza faryzeuszów.

Spidlik odróżnia religijność ludową od myśli filozoficznej. Bóg filozofów jest bowiem inny od Boga występującego w Biblii. Pogańscy filozofowie nie przyjmowali Stwórcy osobowego, który czynił cuda bądź wybuchał gniewem na skutek niewierności. Bóg filozofów jest niezmienny, niewzruszony, a także wieczny. Takie rozróżnienie zdarza się również w czasach współczesnych. Niby wierzymy w Boga, ale traktujemy Go jako pewną doskonałą idee bez której świat nie mógłby istnieć.

Spidlik słusznie zauważa, że „wyznanie wiary nie jest wynikiem rozważań intelektualnych czy filozoficznych, lecz artykułem wiary objawionej”. Bóg Ojciec to zatem osoba pełna miłości, miłosierdzia oraz dobra. Autor wyraźnie podkreśla, że z Bogiem można nawiązać osobistą relacje.


Bóg to osoba, której należy ufać. Spidlik powołuje się na żywoty świętych. Jako dobry przykład podaje Świętego Franciszka Salezego. Czym innym jest bowiem egoistyczne dążenie do doskonałości od działania motywowanego dobrą relacją ze Stwórcą.

W książce znajdują się również interesujące fragmenty o Opatrzności Bożej. Autor podsuwa jakże trafną Jej definicje zbudowaną przez św. Maksyma: „Opatrzność to troska Boga o ludzi”, czyli coś zupełnie innego niż ciemne siły przeznaczenia. Zło (brak dobra) jednak istnieje. Spidlik odróżnia zło moralne od zła fizycznego (katastrofy naturalne, choroby).

Interesujący jest również fragment o modlitwie. Modlitwę praktykują wyznawcy wszystkich religii. Jednak to w chrześcijaństwie „modlitwę kierujemy do Boga Ojca, przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym”. Spidlik słusznie podkreśla, że modlitwa ma inny cel od pseudomistycznych praktyk. Chodzi bowiem o rozmowę z Ojcem i współpracę w Jego dziele.

Pouczające są eseje poświęcone osobie Chrystusa. Spidlik zauważa jak określany jest Jezus np. Syn Boży, Sprawca Zbawienia, Arcykapłan, Baranek, Emmanuel (to znaczy Bóg z nami). Kluczowe jest jednak zbawienie, które zapewnia nam wiara w Chrystusa. Inne określenie Boga to Dawca życia. W Psalmie 36 czytamy: „Albowiem w Tobie jest źródło życia i w Twej światłości oglądamy światłość”.

Autor w ciekawy sposób opisuje także Ducha Świętego. Zwraca uwagę na Jego imiona tj. Ogień, Gołębica, Uświęciciel, Duch Oświecający, Duch Ożywiciel, Duch Inspirujący, Duch Pocieszyciel. Spidlik interesująco opisuje siedem darów Ducha Świętego: mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności, bojaźni Bożej.

Warty uwagi jest fragment o nadzwyczajnych znakach łaski. Jak czytamy w książce „Tacy wierzący obdarzeni są jednak przede wszystkim głębokim poczuciem tego, co dobre i co złe, a także zdolnością oceny moralnej innych. Święci <<czytają w sercach>>”.

Polecam wszystkim książkę „Czy znasz Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego” ze względu na bogactwo duchowych treści. Rozważania Spidlika osadzone są w filozofii, historii, a także w Tradycji.

Tomasz Kaczanowski

DODAJ OPINIE

OPINIE KLIENTÓW

Opinie o produkcie (0)

Przypomnimy Ci, kiedy produkt będzie dostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • Logo Marianum Travel
  • SPM logo
  • BiblioNetka
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
Czy znasz Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego?

Tomáš Špidlík SJ

OPIS

O tej książce można śmiało powiedzieć, że jest pełna życia. Znakomity autor przepełniony nie tylko wiedzą o Bogu, lecz nade wszystko Bożą mądrością przypomina podstawowe prawdy katechizmowe i wprowadza czytelnika w tajemnicę życia chrześcijańskiego. Jak dobry mistrz tłumaczy i ilustruje swoje przemyślenia przykładami zaczerpniętymi z duchowej spuścizny Ojców Kościoła, wybitnych pisarzy i myślicieli różnych epok. Wielokrotnie przywołuje m.in. Dostojewskiego, Tołstoja, Sołowiowa, Sołżenicyna, Iwanowa. Katolikom otwiera drzwi do poznania wiary braci prawosławnych, zachwycając się chrześcijaństwem, które czeka na zjednoczenie.
Zapiski kard. Špidlika są dobre jak Ojciec, bliskie jak Chrystus, który pozwala się poznać i dotknąć, i tchnące życiem Ducha Świętego, który wszystko czyni w nas nowe, zapraszając do poznania skarbów wiary, które od chwili chrztu świętego nosimy w sobie, często nie zdając sobie sprawy, jak wielkim bogactwem zostaliśmy obdarowani.

Tomáš Špidlík (1919-2010), czeski jezuita, kardynał, wykładowca patrystyki i teologii duchowości w Papieskim Instytucie Wschodnim i Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, wybitny znawca teologii Kościołów wschodnich. Wśród jego publikacji są m.in.: Chrześcijańska duchowość Europy: dwa płuca, Duchowość chrześcijańskiego Wschodu, Myśl rosyjska: inna wizja człowieka.



SPIS TREŚCI

CZĘŚĆ PIERWSZA

Czy znasz Boga Ojca?

Wierzę w Boga Ojca. . . . . . . . . . . . . . . . . 7
Opatrzność Boża . . . . . . . . . . . . . . . . . . 28
Przesłanie na dziś:
odnowić dialog z Ojcem. . . . . . . . . . . . . . 46
Robotnicy w winnicy Pańskiej. . . . . . . . . . . 60
„Bądźcie więc wy doskonali, jak
doskonały jest Ojciec wasz niebieski”
(Mt 5, 48). . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 75
Epilog. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 89

CZĘŚĆ DRUGA

Czy znasz Jezusa Chrystusa?

Wprowadzenie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 99
Obrazy Chrystusa. . . . . . . . . . . . . . . . . 101
Iść śladami Chrystusa. . . . . . . . . . . . . . . 124
Teologiczne ujęcia tajemnicy Syna. . . . . . . .135

CZĘŚĆ TRZECIA

Czy znasz Ducha Świętego?

Wstęp. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 167
W jednym duchu z Panem. . . . . . . . . . . . 172
Imiona Ducha Świętego. . . . . . . . . . . . . . 197
Siedem darów Ducha Świętego . . . . . . . . . 211
Świadomość Ducha Świętego . . . . . . . . . . 225

FRAGMENT KSIĄŻKI

Wierzę w Boga Ojca
„Ojcze nasz, któryś jest w niebie”
Modlitwa chrześcijańska
Studia biblijne potwierdzają, że najstarszą i najbardziej znaną modlitwą chrześcijan jest Ojcze nasz. Nie chcę powiedzieć przez to, że w innych religiach brakuje idei bożego ojcostwa. Na przykład imię najwyższego bóstwa Rzymian – Jowisz, Jupiter (łac. Iuppiter) – pochodzi od określenia Deus Pater – Bóg Ojciec, a w znajdujących się w poemacie Wergiliusza modlitwach do Jowisza używany jest zwrot „Ojciec bogów i ludzi”. Niektórzy tłumaczą takie
wyrażenie starożytnym kultem przodków, inni – mitem o boskim pochodzeniu królów. W gruncie rzeczy jednak wszystkie ludy wierzyły, że zmarli żyją nadal, a jeśli pamięć o nich jest święta, znaleźli się po śmierci w świecie boskim. Według pierwotnych wierzeń zmarli włączają się w życie plemienia lub rodziny, zachowując tytuł, który przysługiwał
im przed śmiercią.
Bóg Izraela w Starym Testamencie także postępuje wobec ludu wybranego jak ojciec (zob. Ps 89, 27; Iz 63, 16; 64, 7), zarazem oczekując od niego szacunku i posłuszeństwa. W czasach Jezusa Żydzi początkowo nie mają jednak śmiałości wzywać Jego imienia nawet w modlitwie Ojcze nasz. Powstała w środowisku hellenistycznym inwokacja Syracha (Syr 23, 1.4) brzmi: „Panie, Ojcze i Władco życia mojego”. Modlitwy mniej zhellenizowanych Żydów palestyńskich zachowały dawny styl: głosiły ojcostwo Boże, lecz nie zwracały się do Niego bezpośrednim zwrotem: „Ojcze”.
Ewangelie notują jednak, że Jezus nazywa Boga swoim Ojcem. Święty Marek (Mk 14, 36) przytacza to słowo w brzmieniu oryginalnym: Abba, tak jak wymawiał je Jezus, modląc się w Getsemani. Tego często używanego przez dzieci w stosunku do rodzica zwrotu Żydzi nie ośmieliliby się jednak użyć w modlitwie. Częste nazywanie przez Jezusa Boga
Ojcem Niebieskim było czymś nowym. Szczególna więź Jezusa z Bogiem, tak różniąca się od postawy innych ludzi wobec Jahwe, oburzała faryzeuszów. „Dlatego więc Żydzi tym bardziej usiłowali Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu” (J 5, 18).
Jezus, zachęcając i nas, abyśmy odmawiali Ojcze nasz, wprowadza nas w ukrytą przez wieki tajemnicę życia Bożego. Czy rozumieli ją apostołowie? Wydaje się, że na początku i oni jej nie pojmowali. Uważa się jednak, że kiedy Jezus wyjaśnił im to w wyraźnych słowach wypowiedzianych podczas Ostatniej Wieczerzy (J 14, 8-14), św. Jan, kładąc głowę na piersiach Mistrza, pojął głęboki sens tajemnicy. Z całą pewnością świadomość tego niewypowiedzianego przywileju potwierdzają listy św. Pawła do Galatów i Rzymian, gdzie użyty jest nawet oryginalny aramejski wyraz: Abba (zob. Ga 4, 6; Rz 8, 15). Ponieważ chrześcijanie wywodzący się ze środowisk hellenistycznych nie rozumieli tego słowa, pojawiło się sformułowanie podwójne: Abba, Ojcze. Modlący się w ten sposób mają świadomość, że ich relacja z Bogiem ma nie tylko charakter „ojcowski” w sensie metaforycznym, nieokreślonym, ale wyraża też niesłychany przywilej bycia usynowionym przez Boga przez prawdziwe Synostwo Jezusa, który obdarza nas swoim Duchem. Nasza modlitwa jednoczy się z głosem Ducha Bożego, który przydaje jej nieznaną naturze ludzkiej siłę.
Mówi się, że syn jednego z królów Francji w wieku młodzieńczym został skarcony przez swojego preceptora w surowych słowach. Malec, świadomy swojej godności zaprotestował wówczas:
– Nie mielibyście śmiałości tak się do mnie zwracać, gdybyście wiedzieli, że jestem synem waszego króla.
Wychowawca jednak nie stracił kontenansu:
– Nie mielibyście odwagi mi się sprzeciwić, gdybyście wiedzieli, że jestem synem waszego Boga i że codziennie zwracam się do Niego słowami „Ojcze nasz”.
Wyjątkowy charakter tej chrześcijańskiej inwokacji stanie się jeszcze lepiej widoczny, jeżeli porównamy pojęcia religijne funkcjonujące w obszarze kultury grecko-rzymskiej w okresie, gdy zaczęło rozprzestrzeniać się na nim przesłanie Ewangelii.

Przeczytaj dłuższy fragment „Czy znasz Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego?” »

Sklep internetowy Shoper.pl