Ten produkt jest niedostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • Logo Marianum Travel
  • SPM logo
  • BiblioNetka
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
Kiedy święci byli mali

Mariola Maassen-Zajączkowska

OPIS

Drogi Czytelniku, te niby zwyczajne dzieci, o których opowiadam, stały się niezwykłymi ludźmi. A wiesz dlaczego? Bo do swej dziecięcej wrażliwości i wesołości z czasem dodawać zaczęły zaufanie do Boga. Tak jak dziecko bezgranicznie wierzy swoim rodzicom i wie, że chcą oni dla niego jak najlepiej, tak nasi święci coraz bardziej zaczynali ufać Jezusowi Chrystusowi i polecać się opiece Matki Najświętszej. Powiesz, że to niełatwe i pewnie trochę nudne. Przeciwnie, bo gdy rozmawiasz ze swoim najlepszym przyjacielem albo opowiadasz mamie czy tacie o tym, co ci się przydarzyło, jest ci nudno? Właśnie.



SPIS TREŚCI

Szkolne kłopoty
5
Lekarstwo
23
Mała gosposia
45
Pomarańcze i kołysanka
59
Rodzina
75

FRAGMENT KSIĄŻKI

Szkolne kłopoty. Opowieść o św. Stanisławie Papczyńskim

– Dość na dziś, nie mam już do ciebie siły – niecierpliwił się bakałarz. – Jak to jest, że twój brat nie ma żadnych kłopotów z nauką, a ty od kilku tygodni tu siedzisz i najprostszego słowa przesylabizować nie umiesz. Tępak z ciebie i tyle. Jasiek spuścił głowę, ukłonił się niezgrabnie i wyszedł. Wolno szedł uliczkami Starego Sącza. Zazwyczaj bardzo lubił chodzić po mieście, myszkować wśród straganów, wymyślać rożne psoty. Dziś jednak nie miał humoru. Powłócząc nogami, powlókł się na skarpę nad Dunajcem i patrzył w błękitną, wzburzoną toń. Tam na drugim brzegu jest rodzinna wieś. Podegrodzie, jest dom, są rodzice. Tęsknił do nich, zwłaszcza do mamy, która zawsze lepiej go rozumiała. Jak znieść ten wstyd? Tak się cieszył na tę naukę. Kiedy zaczynał, wyobrażał sobie, jak po powrocie do domu będzie czytał rodzicom modlitwy z książeczki do nabożeństwa i jak bardzo mama będzie z niego dumna. A potem zostanie żakiem i dalej się będzie uczył. Tymczasem się okazało, że jest głupszy od największego głupka i nawet czytać nauczyć się nie potrafi. Co tu robić?
– A! tu jesteś? – silny głos ojca wyrwał go z zamyślenia. – Tak myślałem, że właśnie tu możesz być.
– Witajcie, ojcze, co was tu sprowadziło? – Jaś zerwał się na równe nogi i pocałował ojca w rękę. Niespodziewane spotkanie uradowało go, ale i zaniepokoiło.
– A byłem akurat w Sączu, to i chciałem was odwiedzić u bakałarza. Myślałem, że po pochwały jadę, a słyszę, że ty mało sposobny do nauki się okazałeś. Może nie chcesz się uczyć? Trzeba było od razu powiedzieć i czasu nie marnować.
– Ale chcę, bardzo chcę, tylko widzicie, jakoś mi nie wychodzi. Jakby mi się w głowie jakieś drzwi zamknęły. Patrzę na te litery i patrzę, powtarzam bez końca, ale zapamiętać nie umiem.
– Bakałarz powiedział, że czytać to ty się chyba już nie nauczysz, a o pisaniu to nie ma mowy. Dlatego postanowiłem, że wrócisz ze mną do domu. Trudno, nie musisz być uczony, byleś był uczciwym człowiekiem i dobrym gospodarzem, a do tego alfabetu nie potrzeba. Ciężko nam z matką obywać się w gospodarstwie bez twojej i brata pomocy. Dlatego lepiej będzie, gdy wrócisz do domu i pomożesz trochę. Pracy jest dość, a rak za mało. Będziesz pasł owce. Decyzja ojca była jak wyrok. Nie pomogły prośby i łzy. Nie minęła godzina, a Jasiek, niosąc na plecach swój ubogi tobołek, szybkim krokiem maszerował obok ojca w kierunku przeprawy na rzece. Smutno mu było i ciężko na duchu. Jak dym rozwiały się jego najskrytsze marzenia. Nie będzie mógł się uczyć, nie będzie nawet umiał czytać i pisać. Nawet myśl o tym, że zaraz zobaczy swoją dobrą, ukochaną mamę, nie mogła rozjaśnić tych ponurych rozważań. Cóż poradzić? Chłopiec widział wszystko w czarnych barwach i nic nie mogło go pocieszyć.

Sklep internetowy Shoper.pl